Tuż za podium
Treść
Od czwartego miejsca Przemysława Stańczyka na 400 m stylem dowolnym rozpoczęli Polacy udział w pływackich mistrzostwach Europy, które rozgrywane są w Budapeszcie. Złoty medal wywalczył Rosjanin Jurij Priłukow.
Poranne eliminacje pokazały, że Polacy przyjechali do Budapesztu znakomicie przygotowani. Z ogromnym zainteresowaniem oczekiwaliśmy przede wszystkim czwartego wyścigu eliminacyjnego na 400 m stylem dowolnym, w którym spotkało się aż trzech Polaków. Kapitalnie popłynął Mateusz Sawrymowicz, który uzyskał świetny czas 3.48,02 min. W całych eliminacjach lepiej spisał się jedynie Jurij Priłukow (3.47,20). Sawrymowicz pewnie awansował do finału, tuż za nim metę "polskiego" wyścigu minął Przemysław Stańczyk (3.48,10) oraz Paweł Korzeniowski (3.48,13). Ten ostatni miał pecha. Jak się później okazało, uzyskał piąty czas dnia, ale zgodnie z przepisami w finale mogło popłynąć tylko dwóch reprezentantów danego kraju.
W wielkim finale aż do 350. metra prowadził Włoch Massimiliano Rosolino. W pewnym momencie jego przewaga nad rywalami wynosiła ponad 2 sekundy, ale nie zdołał jej utrzymać. Na ostatniej długości basenu znakomicie przyspieszył Priłukow, który wyprzedził Włocha i zdobył złoty medal. Rosjanin pobił przy okazji rekord mistrzostw Europy (3.45,73 min). Polacy długo płynęli spokojnie, nie narzucając mocnego tempa. Wydawało się, że w końcówce będą w stanie postarać się o niespodziankę, nawet medal, ale skończyło się na czwartym miejscu Stańczyka i szóstym Sawrymowicza. Stańczykowi na pocieszenie pozostał rekord życiowy (3.47,77).
Pisk
"Nasz Dziennik" 2006-08-01
Autor: wa