Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Trzeba przywieźć punkty

Treść

Austriacki Grazer AK jest kolejnym rywalem wronieckiej Amiki w fazie grupowej piłkarskiego Pucharu UEFA. Dzisiejsze spotkanie (początek o godz. 18.45) ma dla naszego pucharowego jedynaka ogromne znaczenie. Porażka przekreśli bowiem praktycznie szanse awansu do kolejnej rundy. Gorzej, że podopieczni trenera Macieja Skorży są mocno rozbici po niedawnych niepowodzeniach.
Amica nie ma ostatnio dobrej prasy. Owszem, awans do fazy grupowej przyjęto z uznaniem, ale później było już gorzej. Tylko gorzej. Inauguracja zmagań w grupie była potężnym ciosem. Klęska przed własną publicznością z Glasgow Rangers (0:5), koszmarny styl - to mogło załamać. W minioną sobotę w ligowym meczu w Szczecinie (0:1 z Pogonią) nie było lepiej. Drużyna zagrała wyjątkowo nieskutecznie, stworzyła masę sytuacji, z których żadnej nie potrafiła wykorzystać. Po tym pojedynku trener Skorża stwierdził: - Będziemy musieli podbudować się psychicznie przed spotkaniem z Grazerem AK. Czy to się uda? Oby. Jeśli nie, wronczanie stracą szansę awansu.
Dwa tygodnie temu Austriacy zremisowali na wyjeździe z francuskim AJ Auxerre 0:0. Potwierdzili, iż są niezłą drużyną, zdolną do sprawienia niespodzianki. Wcześniej walczyli o awans do Ligi Mistrzów z Liverpoolem. Bez sukcesów. U siebie przegrali 0:2, na wyjeździe wygrali 1:0. To nie wystarczyło.
Założony przed 102 laty Grazer największe sukcesy święcił dopiero w ostatnich latach. W 2000, 2002 i 2004 r. zdobył puchar swojego kraju. Jest aktualnym mistrzem Austrii (co ciekawe, nigdy wcześniej nie wywalczył tytułu). W obecnym sezonie ligowym spisuje się nieco słabiej, zajmuje czwarte miejsce, do lidera - Rapidu Wiedeń - tracąc osiem punktów. W sobotę zremisował 1:1 na własnym boisku z SV Mattersburg 1:1.
O jakości gry drużyny decydują przede wszystkim obrońcy Emanuel Pogatetz i Joachim Standfest, pomocnik Rene Aufhauser i napastnik Roland Kollmannn. Cała czwórka wystąpiła w niedawnym meczu eliminacji mistrzostw świata Austria - Polska (1:3) w Wiedniu. Czterech innych graczy siedziało na ławce rezerwowych.
Żaden polski zespół dotychczas nie grał z Grazerem w europejskich pucharach. Oby początek w wykonaniu wronczan był udany. Serce wierzy, że tak będzie. Rozum niestety podpowiada co innego. Po takich wpadkach jak ta z Rangers czy z Pogonią trudno o optymizm...
Piotr Skrobisz

"Nasz Dziennik" 04-11-2004

Autor: Ku8a