Trybunał dyktuje warunki
Treść
Europejskie instytucje coraz częściej ingerują w porządek prawny poszczególnych państw. Po głośnej sprawie Alicji Tysiąc, domagającej się przed Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu odszkodowania od Polski za odmowę przeprowadzenia tzw. aborcji, także Litwa będzie musiała zmierzyć się z niekorzystnym dla siebie orzeczeniem, tym razem w sprawie transseksualistki żądającej legalnej "zmiany płci". Trzy miesiące na wprowadzenie ustawy zezwalającej na "zmianę płci" i odszkodowanie dla transseksualistki - brzmi wyrok Trybunału, który zdaniem wielu przypomina dyktat. Czy newralgiczna sfera zagadnień bioetycznych, w której to dziedzinie coraz częściej w Europie dochodzi do wynaturzeń i legalizacji praktyk niezgodnych z prawem naturalnym, zostanie wyjęta spod kompetencji ustawodawstwa krajowego?
Uważająca się za mężczyznę dwudziestodziewięcioletnia mieszkanka litewskiej Kłajpedy zaskarżyła swój kraj do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka jeszcze w 2003 r., oskarżając państwo litewskie o dyskryminowanie jej praw obywatelskich. Kobieta chce zmienić płeć i otrzymać zgodę na deklarowanie "nowej płci" w dokumentach tożsamości. Trybunał w Strasburgu uznał, że sprzeciwiając się temu, państwo litewskie złamało artykuł Europejskiej Konwencji Praw Człowieka dotyczący poszanowania życia prywatnego. Sędziowie ze Strasburga zobowiązali Litwę do zapłacenia swojej obywatelce 5 tys. euro odszkodowania i nakazali władzom kraju przyjęcie w ciągu najbliższych trzech miesięcy ustawy o zmianie płci. W przypadku jeżeli państwo litewskie nie ustosunkuje się do orzeczenia trybunału i sejm litewski nie przyjmie ustawy, rząd w Wilnie będzie musiał zapłacić swojej obywatelce dodatkowe 40 tys. euro. Właśnie tyle w klinikach zachodnich wynosi cena zabiegu chirurgicznego zmiany płci. Sama poszkodowana domagała się odszkodowania w wysokości 1 mln litów (295 tys. euro). - Rozpatrywanie stanu chorobowego jako przedmiotu praw obywatelskich może się wydawać co najmniej kuriozalne i szokujące, podobnie jak wyrok strasburskiego organu sądowniczego - zauważa Bolesław Piecha, wiceminister zdrowia i lekarz. - Znając różne precedensy, które się wydarzyły w świecie, chociażby z panią Alicją Tysiąc, Trybunał Praw Człowieka przykłada się do różnych rzeczy. Każdy z nas mógłby sobie wymyślić jakąś kosmiczną bzdurę i jeżeli nie uzyskałby pomocy ze strony rządu, mógłby wystąpić do Trybunału Praw Człowieka, żądając odszkodowania - konstatuje dr Hanna Wujkowska, lekarz i bioetyk.
Pomoc, ale jaka?
- Uważam, że jeżeli pod względem genetycznym jest wszystko w porządku, przeprowadzanie takich zabiegów na życzenie jest ogromnym nadużyciem. W przypadku różnicy między kodem genetycznym a cechami zewnętrznymi nie byłbym tak jednoznaczny w opinii - zauważa minister Piecha. Zdaniem dr Wujkowskiej, Litwinka, która złożyła skargę do Trybunału w Strasburgu, wymaga pomocy psychiatry i psychologa, ponieważ potrzeba zmiany płci nie jest sprawą normalną. - Trzeba takiej osobie przyjść z pomocą psychologiczną, medyczną i z całą pewnością rozumiem stanowisko rządu litewskiego, który nie chce się zgodzić na takie postępowanie - stwierdza Wujkowska.
Jak zareaguje Litwa?
Nie wiadomo jeszcze, jak do tego wyroku ustosunkuje się rząd Litwy. Prace nad projektem ustawy o zmianie płci na Litwie rozpoczęto przed kilkoma laty, jednak posłowie Sejmu nie rozpatrywali go. Wpływ miało na to stanowisko litewskiego Kościoła katolickiego, który wystąpił przeciwko kontrowersyjnej inicjatywie ustawodawczej.
Litewscy politycy, komentując decyzję Trybunału, podkreślają, że jego wyrok, mianowicie wymaganie przyjęcia w ustalonym terminie ustawy o zmianie płci, przypomina dyktat. Przewodniczący sejmowego komitetu praw człowieka Arminas Lydejka uważa, że okres trzech miesięcy jest za krótki, by litewski Sejm mógł przygotować nowy projekt ustawy, wobec czego najprawdopodobniej parlament będzie zatwierdzał już opracowany projekt.
W polskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych poinformowano nas, że Trybunał Praw Człowieka nie rozpatrzył dotychczas odwołania polskiego rządu od decyzji w sprawie Alicji Tysiąc. Sąd w Strasburgu nakazał polskim władzom wypłacić kobiecie odszkodowanie w związku z odmową dokonania aborcji przez naszych lekarzy.
Andrzej Kołosowski, Wilno
Anna Wiejak
"Nasz Dziennik" 2007-09-15
Autor: wa