Trujący śmietnik u granic Polski
Treść
Ukraina tonie w odpadach toksycznych i radioaktywnych
Ukraina systematycznie zamienia się w toksyczne śmietnisko. P.o. minister ds. środowiska i ekologii Paweł Ignatenko alarmuje, że na terytorium ukraińskim przybywa składów z trującymi i radioaktywnymi odpadami, co stanowi dla kraju wielkie niebezpieczeństwo. W centrum Europy powstaje gigantyczny śmietnik, który zagraża zdrowiu i życiu nie tylko mieszkańców Ukrainy, ale także całej Europy.
Sprawa utylizacji odpadów toksycznych i radioaktywnych może stać się głównym problemem dla przyszłego rządu. Obecnie na Ukrainie przybywa składowisk odpadów. Zdaniem ministra Ignatenki, ich utylizację należy rozpocząć natychmiast.
Ukraina jest obecnie jednym z największych składowisk odpadów zarówno toksycznych, jak i radioaktywnych. Jeżeli w USA ich utylizacją zajmuje się ponad 30 tys. wyspecjalizowanych przedsiębiorstw, to na Ukrainie nikt nawet nie myśli o ich utworzeniu.
Przez długi czas na Ukrainę nielegalnie wywożono odpady toksyczne i radioaktywne z Europy Zachodniej. Zostały one zakopane lub wyrzucone do rzek na terytorium całej Ukrainy. Według danych statystycznych, w styczniu bieżącego roku na ukraińskich składowiskach zalegało 1,6 mld ton toksycznych i radioaktywnych odpadów. Składowano je na powierzchni 160 tys. hektarów. Ponad 28 mln ton stanowią odpady pierwszego, drugiego i trzeciego stopnia niebezpieczeństwa. Z tego powodu określa się Ukrainę mianem bomby z opóźnionym zapłonem.
Stopień zanieczyszczenia środowiska naturalnego kraju jest 6,5 razy większy niż w USA i 3,2 razy większy niż w krajach Unii Europejskiej. Tylko na terytorium 300-tysięcznego Dnieprodzierżyńska we wschodniej Ukrainie utworzono 9 składowisk, na których przechowuje się około 36 mln ton odpadów, w tym radioaktywnych.
Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów
"Nasz Dziennik" 1-2 października 2005
Autor: mj