Traktat krokiem do superpaństwa
Treść
Przyjęcie traktatu reformującego pozwoli na rozpoczęcie nowej, europejskiej polityki zagranicznej i obronnej - stwierdził Javier Solana, unijny przedstawiciel do spraw polityki międzynarodowej. Z kolei niemiecka prasa ocenia, że optymizm kanclerz Angeli Merkel i prezydenta Lecha Kaczyńskiego podczas spotkania w Berlinie daje nadzieję na przyjęcie traktatu na szczycie w Lizbonie, który rozpocznie się już w czwartek. Niektórzy są tak pewni przyjęcia traktatu, że już obsadzają stanowisko przewodniczącego mającej powstać Rady UE. Wśród kandydatów wymienia się byłego polskiego prezydenta postkomunistę Aleksandra Kwaśniewskiego.
Optymizm Merkel i Kaczyńskiego odnotował m.in. "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Powołując się na polskie źródła, gazeta podała, że niemiecka kanclerz przyjęła ze zrozumieniem polski postulat nadania wiążącego charakteru tzw. mechanizmowi z Joaniny poprzez umieszczenie go w protokole do traktatu. Merkel miała się także pozytywnie odnieść do przyznania Polsce stałego miejsca w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości. "Berliner Zeitung" posunął się nawet do stwierdzenia, że Polska "utorowała drogę do reformy UE". "Merkel i Lech Kaczyński są niemal przekonani, że na szczycie w Lizbonie dojdzie do porozumienia w sprawie traktatu" - ocenia "Berliner Zeitung". Gazeta zaznacza, iż Polska odeszła od postulatu wpisania kompromisu z Joaniny do tekstu traktatu. "Der Tagesspiegel" podkreśla, że ostateczne przyjęcie traktatu będzie teraz zależeć od premiera Wielkiej Brytanii Gordona Browna, który grozi zawetowaniem dokumentu, jeśli nie zostaną spełnione brytyjskie żądania.
Wspólna polityka zagraniczna, której prowadzenie umożliwi nowy traktat, będzie wymagać poparcia przede wszystkim dużych państw Unii: Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Hiszpanii - ocenił Javier Solana w wywiadzie dla francuskiego dziennika "Le Monde". W opinii unijnego przedstawiciela do spraw polityki międzynarodowej, Unia może zrobić coś znaczącego nie tylko w obszarze wspólnego rynku, ale właśnie w dziedzinie polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Solana, opowiedział się także za zacieśnianiem współpracy Unii z NATO, widząc w tym skuteczną metodę na lepszą organizację ewentualnych operacji wojskowych. Temu miałoby także służyć utworzenie europejskiej tzw. komórki planifikacji. "W przyszłości będziemy coraz częściej stawali przed operacjami, w których konieczne będzie łączenie środków cywilnych z militarnymi, dlatego mamy potrzebę ich planowania" - podkreślił Solana.
Traktat reformujący UE przewiduje wprowadzenie funkcji przewodniczącego Rady UE. Jego kadencja ma trwać 2,5 roku. Wyłaniani są już wstępni kandydaci na to stanowisko. Znalazł się wśród nich za sprawą niemieckich chadeków Aleksander Kwaśniewski. Były prezydent wydaje się politykom CDU odpowiednią osobą - donosi tygodnik "Der Spiegel" i tłumaczy, że "ludzie Merkel" chcieliby na tym stanowisku przedstawiciela lewicy, ze względu na to, że ma ono charakter raczej "ceremonialny", polegający głównie na kierowaniu odbywającymi się co kwartał szczytami Unii. Pośród kandydatów znaleźli się także: popierany przez prezydenta Francji były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair, premier Luksemburga Jean-Claude Juncker czy kandydat europejskich socjalistów - były premier Włoch Massimo D'Alema.
Franciszek L. Ćwik, Caen
ML
"Nasz Dziennik" 2007-10-15
Autor: wa