Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Traktat będzie przyjęty

Treść

Rozmowa z Alainem Lamassourem, sekretarzem rządzącej Unii na rzecz Ruchu Ludowego (UMP) ds. Europejskich, doradcą ds. unijnych prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego

Traktat reformujący może być jednym z głównych tematów rozmów prezydenta Lecha Kaczyńskiego z prezydentem Nicolasem Sarkozym podczas przyszłotygodniowej wizyty polskiego prezydenta we Francji. Jak ocenia Pan szanse przyjęcia nowego traktatu unijnego na zbliżającym się szczycie w Lizbonie?
- W mojej opinii, nie będzie większych trudności z podpisaniem nowego minitraktatu, który zastępowałby odrzuconą konstytucję europejską. Będzie on jedynie modyfikacją traktatu z Nicei. Polityczną zgodę na przyjęcie traktatu reformującego wyraziły wszystkie kraje unijne w czasie czerwcowego posiedzenia Rady Europejskiej.

Polska chciałaby zapisania w traktacie tzw. mechanizmu z Joaniny. Czy jest to realny postulat?
- Polska, tak jak postali członkowie Unii, opowiedziała się za obecnym tekstem traktatu, w którym nie znalazł się zapis o mechanizmie z Joaniny. Polska minister spraw zagranicznych Anna Fotyga stwierdziła, że ze strony polskiej są do rozwiązania jedynie pewne kwestie techniczne, nad którymi pracują eksperci.

Wiele zastrzeżeń do tego traktatu, zwłaszcza parlamentarnej formy jego przyjęcia, występuje w Wielkiej Brytanii. Czy premier Gordon Brown nie będzie w tej sytuacji zmuszony do przeprowadzenia krajowego referendum?
- Premier Brown, tak jak władze Francji, opowiada się za zatwierdzeniem traktatu przez parlament. Nie sądzę, by były z tym większe problemy.

Czy nie uważa Pan, że krajowe referenda byłyby bardziej demokratyczną formą przyjęcia traktatu?
- Traktat nie jest nową wersją konstytucji europejskiej, dlatego nie poddaje się go pod głosowania w referendach. Gdyby jednak przyjąć mechanizm zatwierdzania go w narodowych referendach, to przy obecnie obowiązujących zasadach oznaczałoby to, że odrzucenie traktatu przez jeden kraj pociąga za sobą jego anulację, tak jak to się stało z projektem konstytucji europejskiej. Dlatego rządy państw unijnych doszły do wniosku, że bardziej praktycznym i logicznym posunięciem będzie zatwierdzenie traktatu przez krajowe parlamenty. Jedynie w Irlandii dojdzie do referendum, gdyż tamtejszy rząd zobowiązuje do tego konstytucja.

Dziękuję bardzo za rozmowę.
Franciszek L. Ćwik
"Nasz Dziennik" 2007-10-04

Autor: wa