Tracą cierpliwość
Treść
Pod fabryką Fiat Auto Poland w Tychach odbyła się manifestacja organizowana przez NSZZ "Solidarność". Dzień wcześniej miała miejsce pikieta przed fabryką Fiat-GM Powertrain w Bielsku-Białej. W sumie manifestowało około 2 tysięcy osób, które przekonują, że nie chcą być tanią siłą roboczą Europy. Związkowcy domagają się nie tylko podwyżek płac, ale także poprawy innych warunków pracy. Protestujący chcą podwyżek o tysiąc złotych ze skutkiem od 1 stycznia br., dopuszczając podział żądanej kwoty na 650 zł od 1 stycznia i 350 zł od 1 lipca. - Zysk spółki Fiat Auto Poland za 2007 rok wyniósł powyżej 340 mln zł, a pracownikom od 1 stycznia 2008 r. nie dano ani złotówki podwyżki, mimo ogromnego wzrostu wydajności pracy. Co warto zaznaczyć, dywidenda, jaką wypłacono zagranicznemu właścicielowi, wyniosła 100 mln euro - podkreśla Rajmund Pollak, wiceprzewodniczący "Solidarności" w Fiacie. - Pogłębia się przepaść pomiędzy zarobkami Polaków i Włochów zatrudnionych w tym samym koncernie. Fiat Auto Poland jest najlepszą firmą w całym koncernie Fiata, natomiast pracownicy mają najmniejsze zarobki w grupie Fiata w Europie. Nie chcemy być tanią siłą roboczą Europy - dodaje. Jak zaznacza Marian Fiołek z "Solidarności", wiceprzewodniczący rady pracowników Fiat-GM Powertrain w Bielsku-Białej, pracownicy zmuszani są do pracy ponad siły. - A jesteśmy przecież w Unii Europejskiej, a nie w Chinach - mówi. Związkowcy nie kryją oburzenia, że dyrekcja każe przyjść pracownikom w Wielki Piątek na nocną zmianę. Wiele osób zapowiada, że w tej sytuacji weźmie urlopy na żądanie lub wykorzysta zaległe urlopy. Protestujący walczą o urlopy zdrowotne po 5 latach pracy dla wszystkich, którzy pracują w trudnych warunkach, w tym na liniach montażowych. Domagają się też wycofania z sądu pozwu o eksmisję związku z siedziby w Tychach (która mieści się na terenie zakładu Fiata). Żądają od dyrekcji zaprzestania utrudniania działalności związkowej i sporu zbiorowego. - Protesty służą zjednoczeniu załogi, a także przygotowaniu do strajku. Czekamy na decyzję prokuratury, na wykładnię prawną dotyczącą sprawy sporu zbiorowego, czy jest on legalny, czy nie. Chcemy strajku legalnego - podkreśla Rajmund Pollak. W poniedziałkowej demonstracji przed fabryką Fiat-GM Powertrain w Bielsku-Białej udział wzięło około 800 osób. Do protestujących dołączyło także kilkudziesięciu pracowników umysłowych z Fiat Services, mimo że dyrekcja zakazała im wydania przepustek. Pracownicy byli oburzeni faktem uniemożliwienia im legalnego udziału w pikiecie. Wczoraj w Tychach manifestowało ponad tysiąc pracowników. Związki wysłały także apel do dyrekcji, aby, jeśli w tym tygodniu nie dojdzie do porozumienia, wypłacono pracownikom jeszcze przed świętami po tysiąc złotych na poczet przyszłych podwyżek. Małgorzata Bochenek "Nasz Dziennik" 2008-03-19
Autor: wa