Przejdź do treści
Przejdź do stopki

To tylko wierzchołek góry

Treść

Prezydent Pakistanu Pervez Musharraf ułaskawił wczoraj naukowca Abdula Qadeera Khana, twórcę pakistańskiej bomby atomowej, który wziął na siebie odpowiedzialność za przekazywanie technologii nuklearnych Libii, Iranowi i Korei Północnej. Dyrektor generalny Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej Mohammed El Baradei jest zdania, iż sprawa Khana to jedynie wierzchołek góry lodowej.
O ułaskawienie atomisty wystąpił wcześniej rząd Pakistanu, zwracając się do Musharrafa z "rekomendacją" w sprawie objęcia Khana prawem prezydenckiej łaski. Musharraf ogłosił, że skorzysta z tego prawa, uwzględniając zasługi Khana dla bezpieczeństwa narodowego Pakistanu. Wprawdzie popełnił on liczne błędy, ale "mimo to pozostaje naszym bohaterem narodowym" - oświadczył prezydent.
Jednak obserwatorzy są zgodni, że Khan nie mógł działać sam, a ułaskawienie go jest efektem układu mającego ochronić przed odpowiedzialnością za transfer technologii jądrowych wysoko postawionych współpracowników naukowca, w tym wpływowych generałów armii pakistańskiej.
W związku ze sprawą przesłuchiwanych było trzech generałów, w tym dwóch byłych szefów sztabu pakistańskiej armii. Resort spraw wewnętrznych poinformował wczoraj, że wydano nakazy zatrzymania "wielu" naukowców, w tym pięciu pracowników głównego instytutu badań jądrowych w kraju.
Dyrektor generalny Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej Mohammed El Baradei ocenił wczoraj, iż sprawa Khana to jedynie wierzchołek góry lodowej afery związanej ze sprzedażą tajemnic nuklearnych. Zdaniem El Baradeia, Khan "nie pracował sam" i musiał korzystać z "pomocy wielu ludzi w różnych krajach", tworząc nielegalną sieć sprzedaży technologii atomowych.
PS, PAP, Reuters
Nasz Dziennik 6-02-2004

Autor: DW