To była bomba
Treść
Ładunek wybuchowy w przesyłce do polskiego konsulatu generalnego w Monachium nie był atrapą - potwierdził wczoraj rzecznik Bawarskiego Urzędu Kryminalnego Dieter Kolloch. Przesyłka trafiła do konsulatu we wtorek przed południem. Była zaadresowana imiennie do konsula generalnego Wacława Oleksego. Podczas otwierania listu sekretarka zauważyła wystające z niego przewody.
Według polskiego konsula, jest to już siódma przesyłka tego typu, która pojawiła się na terenie Bawarii w bieżącym roku. - Dotychczas adresatami byli działacze samorządowi, posłowie Bundestagu oraz politycy z różnych partii - zarówno CSU, jak i SPD. Po raz pierwszy jednak tego rodzaju przesyłka została wysłana do konsulatu RP - powiedział "Naszemu Dziennikowi" Wacław Oleksy. Materiał wybuchowy pochodził z artykułów pirotechnicznych, dostępnych w Czechach i Austrii w wolnej sprzedaży. Niemiecka policja wyznaczyła nagrodę w wysokości 10 tys. euro za informacje mogące przyczynić się do ujęcia sprawcy.
Jacek Szpakowski, PAP
"Nasz Dziennik" 14-10-2004
Autor: Ku8a