Terror mimo pacyfikacji
Treść
Amerykańskie lotnictwo przeprowadziło wczoraj kolejny nalot na wybrane cele w irackim mieście Faludża. Zbrojne podziemie irackie bez skrupułów odpowiada na te ataki kolejnymi zamachami, a nawet zabijaniem irackich rekrutów nowej armii tego kraju.
Wczorajszy nalot amerykański odczuli jednak przede wszystkim niewinni ludzie, zginęło trzech znajdujących się na patrolu irackich policjantów i trzech irackich cywilów. Amerykanie twierdzą, że ataki wymierzone są w cudzoziemskich bojowników jordańskiego terrorysty Abu Musaba al-Zarkawiego.
Tego samego dnia w ataku moździerzowym na obóz Victory usytuowany w pobliżu lotniska w Bagdadzie zginął amerykański dyplomata. Ofiarą ataku irackiego podziemia padli także iraccy rekruci szkoleni przed zaangażowaniem do nowej armii Iraku. Ciała 49 zastrzelonych rekrutów znaleziono w odległości 50 km od Bakuby. Znaleziono też ciało jednego z kierowców minibusów, którymi jechali do domów rekruci wracający z 20-dniowego kursu szkoleniowego.
Dzień wcześniej ugrupowanie irackie Armia Ansar al-Sunna poinformowało w internecie o ścięciu Irakijczyka oskarżonego o kolaborację z siłami USA. Prawdopodobnie pod takim samym zarzutem podziemne bojówki zabiły niedoszłych żołnierzy irackich i dokonały w sobotę ataku z użyciem samochodu-pułapki na bazę Al-Asad, wykorzystywaną przez siły amerykańskie i iracką Gwardię Narodową w Baghdadi, 200 km na północny zachód od stolicy.
W dokonaniu tych ataków nie przeszkodziło nawet zatrzymanie przez armię USA współpracownika al-Zarkawiego i pięciu innych "terrorystów". Mężczyzna, którego tożsamości nie podano, został schwytany podczas operacji w południowej części Faludży - głosi amerykański komunikat wojskowy.
Dla wsparcia amerykańskich sił walczących z irackim podziemiem Brytyjczycy wysłali w rejon Bagdadu część swoich żołnierzy. Szkockie oddziały Black Watch rozpoczęły już przenoszenie się z Basry, gdzie dotąd stacjonowały, na północ - w rejon miejscowości Iskandarija niedaleko Bagdadu.
Akcję przenoszenia bazy z Babilonu do Diwanii rozpoczęli też polscy żołnierze. Wkrótce cały nasz kontyngent będzie stacjonował w prowincji Kadisija, której stolicą jest Diwanija, gdzie zmieni żołnierzy amerykańskich. Siły USA przejmą po polskich żołnierzach prowincję Karbala. Oficjalnym powodem przeniesienia polskiej bazy jest oddanie pod kontrolę irackich władz starożytnego miasta Babilon, gdzie znajduje się wiele stanowisk archeologicznych.
WP, PAP
"Nasz Dziennik" 25-10-2004
Autor: Ku8a