Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Tel Awiw idzie na całego

Treść

Izraelskie lotnictwo zaatakowało w nocy z soboty na niedzielę kilka obiektów w Strefie Gazy, w tym biuro premiera Autonomii Palestyńskiej Ismaila Hanije. Helikoptery odpaliły również rakiety na jedno z centrów dowodzenia Hamasu i w college, finansowany - jak twierdzą Izraelczycy - przez islamistów. Dowództwo izraelskiej armii zapowiedziało, że Izrael ucieknie się "do wszystkich środków", aby doprowadzić do uwolnienia porwanego żołnierza. Oznacza to w praktyce zapowiedź kolejnych ofiar po stronie palestyńskiej ludności cywilnej.

Premier Autonomii Palestyńskiej Ismail Hanije, który oglądał swoje zniszczone biuro, oświadczył, że Izraelczycy zaatakowali "symbol niezależności państwa izraelskiego". Zaapelował on do społeczności międzynarodowej o interwencję "w celu powstrzymania agresji izraelskiej". Tymczasem przewodniczący Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas oświadczył, że "najbliższe godziny będą najpoważniejsze i krytycznie ważne" dla rozwiązania kryzysu. "Co się zaś tyczy żołnierza izraelskiego, to w tej kwestii bezwzględnie dojdziemy do porozumienia" - ocenił Abbas, cytowany przez ITAR-TASS. W odpowiedzi na ataki Izraela siedem palestyńskich ugrupowań zbrojnych ogłosiło formowanie oddziałów złożonych z samobójców, których celem miałoby być zabijanie bądź porywanie izraelskich żołnierzy, którzy wtargnęli do Gazy.
Izrael nadal przetrzymuje dziesiątki polityków palestyńskich, aresztowanych 25 czerwca, wśród których znajduje się 8 ministrów rządu AP, utworzonego przez Hamas. Prokurator generalny Izraela oświadczył, że nie zostaną oni uwolnieni. Przedstawiciele najwyższych władz palestyńskich (jedna trzecia rządu i 60 członków parlamentu AP) mają stanąć przed izraelskim sądem oskarżeni o udział w aktach terrorystycznych przeciwko izraelskim obywatelom.
W sobotę Tel Awiw odrzucił nowe żądania bojowników palestyńskich, w zamian za wydanie izraelskiego żołnierza, domagających się uwolnienia tysiąca więźniów palestyńskich i zakończenia izraelskiej ofensywy. Co więcej, premier Izraela Ehud Olmert dał wczoraj rozkaz armii, by "działała w pełni swojej mocy" w celu dotarcia do porwanego izraelskiego żołnierza Gilada Szalita.
WM

"Nasz Dziennik" 2006-07-03

Autor: ab