Ta ostatnia sekunda
Treść
Dzięki celnemu rzutowi Barona Davisa w ostatniej sekundzie gry New Orleans Hornets pokonali na wyjeździe Detroit Pistons 81:80 w spotkaniu czołowych zespołów Konferencji Wschodniej koszykarskiej ligi NBA. Mało jednak brakowało, aby wynik był dokładnie odwrotny.
Siedem sekund przed końcową syreną gospodarze prowadzili różnicą jednego punktu. Wówczas na linii rzutów wolnych stanął Chauncey Billups. Rozgrywający "Tłoków", który w tym elemencie gry ma w obecnym sezonie 92-procentową skuteczność, nie wykorzystał żadnej z dwóch prób powiększenia przewagi. Po chwili akcję gości rozpoczął P.J. Brown i po jego podaniu Byron Davis efektownym wsadem zapewnił "Szerszeniom" jednopunktową wygraną. Davis w całym spotkaniu uzyskał 18 punktów.
Pistons zajmują obecnie trzecie, a Hornets drugie miejsce w Konferencji Wschodniej. Najlepszy bilans ma do tej pory ekipa Indiana Pacers.
Mimo nieobecności Shaquille'a O'Neala (uraz uda) Los Angeles Lakers pokonali na własnym parkiecie Memphis Grizzlies 121:89. Wśród gospodarzy najskuteczniejszy był Kobe Bryant, który zdobył 28 punktów. Podopieczni trenera Phila Jacksona odnieśli szóste zwycięstwo w siedmiu ostatnich spotkaniach. Przed własną publicznością w sezonie regularnym są niepokonani już od 22 meczów (w obecnych rozgrywkach siedem wygranych).
W innym interesującym meczu Seattle SuperSonics pokonali we własnej hali Washington Wizards 88:85.
25 punktów dla gospodarzy zdobył Serb Vladimir Radmanovic, a o jeden mniej Rashard Lewis. Po raz czwarty w tym sezonie nie udało się koszykarzom Toronto Raptors przekroczyć w meczu granicy 70 punktów. W całej historii klubu taki "wyczyn" zdarzył się do tej pory ośmiokrotnie. W niedzielę Raptors ulegli przed własną publicznością Milwaukee Bucks 62:82.
Pisk, PAP
Nasz Dziennik 25-11-2003
Autor: DW