Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Szturm na palestyńskie więzienie

Treść

Izraelskie wojsko dokonało wczoraj szturmu na palestyńskie więzienie w Jerychu na Zachodnim Brzegu Jordanu. W starciu zginął co najmniej jeden palestyński strażnik. Izrael tłumaczył, że chciał w ten sposób udaremnić zwolnienie przez władze Autonomii grupy więźniów winnych antyizraelskich akcji. Na ziemiach palestyńskich doszło do zamieszek i wystąpień przeciwko krajom zachodnioeuropejskim.
Izraelski szturm zakończyło poddanie się Ahmeda Saadata, przywódcy Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny (LFWP), i pięciu innych Palestyńczyków osądzonych za akcje antyizraelskie. W sumie poddało się ponad 170 palestyńskich więźniów i strażników. W odpowiedzi Palestyńczycy zaatakowali przedstawicielstwa amerykańskie i brytyjskie, uprowadzając kilku cudzoziemców, z których część później zwolniono.
Według niektórych źródeł, więzienie zostało trafione co najmniej jednym pociskiem rakietowym, wystrzelonym z izraelskiego śmigłowca. Część więźniów - twierdzą naoczni świadkowie - poddała się Izraelczykom. Armia izraelska po zajęciu więzienia przeprowadziła aresztowania palestyńskich więźniów, strażników i funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa.
Izraelska armia tłumaczyła, że bezpośrednim powodem ataku były informacje, iż strona palestyńska zamierza wypuścić z więzienia sześciu Palestyńczyków osądzonych za antyizraelskie akcje, w tym przywódcę Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny Ahmeda Saadata, odsiadujących tam kary pod nadzorem amerykańsko-brytyjskim. Saadat jest uważany przez Izrael za jednego z inicjatorów zamachu w 2001 roku na izraelskiego ministra turystyki Rewahama Zeewiego. W 2002 r. władze Autonomii skazały grupę oskarżonych o ten zamach na kary od roku do 18 lat więzienia. Sześciu więźniów, w tym Saadata, w 2002 r. osadzono w Jerychu pod strażą Amerykanów i Brytyjczyków, którzy mieli nadzorować ich dalszy pobyt w więzieniu. Na mocy wynegocjowanego wówczas przy pośrednictwie USA porozumienia, kończącego izraelskie oblężenie Ramallah, Izrael zrezygnował z żądania ich ekstradycji.
Izraelski atak - pierwsza od miesięcy tak wielka akcja wojska prowadzona na terytorium Zachodniego Brzegu - wywołał protest władz palestyńskich. Prezydent Autonomii Mahmud Abbas, potępiając atak, jednocześnie obarczył Amerykanów i Brytyjczyków odpowiedzialnością za izraelski najazd. Z kolei desygnowany na szefa palestyńskiego rządu Ismail Hanije ostrzegł szturmujące więzienie w Jerychu wojsko izraelskie przed "poważnymi konsekwencjami", gdyby zginął przebywający tam Ahmed Saadat.
Atak wywołał zamieszki na ziemiach palestyńskich. Bojownicy palestyńscy zaatakowali budynek British Council w mieście Gaza, wybijając okna i powodując inne zniszczenia. Z kolei Reuters pisze, powołując się na świadków, że w Strefie Gazy uprowadzony został także "cudzoziemski przedstawiciel Czerwonego Krzyża", prawdopodobnie Szwajcar.
PS, PAP

"Nasz Dziennik" 2006-03-15

Autor: ab