Przejdź do treści
Przejdź do stopki

"Sursum corda!"

Treść

Ksiądz arcybiskup Stanisław Dziwisz uroczyście objął rządy w archidiecezji krakowskiej. Ubrany w racjonał wyhaftowany przez św. królową Jadwigę oraz paliusz będący znakiem jedności z Następcą św. Piotra, trzymając w ręce pastorał, w katedrze wawelskiej zasiadł na tronie biskupim - symbolu władzy metropolity. - Staję przed wami jako wasz brat, ale również jako wasz pasterz - powiedział ks. abp Dziwisz w homilii wygłoszonej podczas Mszy św. na Rynku Głównym. Zapowiedział też, że program jego posługi streszczają słowa Jana Pawła II: "Drogą Kościoła jest człowiek".
W ingresie uczestniczyli liczni goście z Watykanu, Włoch, Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Anglii, Austrii, Kazachstanu, Rumunii, Rosji, Słowacji, Ukrainy i Białorusi. Na spotkanie z nowym metropolitą przybyli wierni z terenu całej archidiecezji krakowskiej, a także z różnych stron Ojczyzny. Nie zabrakło pielgrzymów z Raby Wyżnej, rodzinnej miejscowości ks. abp. Stanisława Dziwisza, oraz z Wadowic.
Przemawiając na początku Mszy św., dotychczasowy metropolita krakowski ks. kard. Macharski stwierdził, że Kraków pragnie, aby obok św. Stanisława stanął drugi patron: święty Jan Paweł II Wielki. Zapewnił, że będzie się modlił, aby Jan Paweł II rychło został świętym patronem archidiecezji krakowskiej.
- Świadomość, że podejmuję wielkie dziedzictwo św. Stanisława, biskupa i męczennika, oraz Jana Pawła II, napawa mnie lękiem. Z drżeniem serca pytam sam siebie, czy sprostam temu zadaniu - wyznał nowy metropolita krakowski w homilii. - Zdaję sobie sprawę, że to, co dokonało się w katedrze wawelskiej, jest urzędowym wejściem w świętą sukcesję biskupów krakowskich, która zaczęła się w 1000 roku. Z woli Ojca Świętego Benedykta XVI mam być kolejnym ogniwem tego już przeszło 1000-letniego łańcucha apostolskiej sukcesji w Kościele krakowskim. Proszę was, módlcie się, bym był, jak pisał Jan Paweł II, "ogniwem mocnym" - apelował ks. abp Dziwisz.
W homilii nowy metropolita krakowski przypomniał, że w centrum pontyfikatu Jana Pawła II był zawsze człowiek. - Dziś z nową siłą brzmią jego prorocze słowa: "Drogą Kościoła jest człowiek". Podejmujemy je z miłością, by stały się także naszym programem - wezwał ks. abp Dziwisz.
Pierwszym punktem sobotnich uroczystości był ingres ks. abp. Dziwisza do wawelskiej katedry. Nowy metropolita przybył tam przy dźwiękach Dzwonu Zygmunta, a u drzwi powitali go księża kardynałowie, arcybiskupi i biskupi, miejscowa kapituła, przedstawiciele Papieskiej Akademii Teologicznej, zakonów oraz świeckich. Bardzo liczna była delegacja watykańska z prefektem Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów ks. kard. Crescenzio Sepe, prefektem Kongregacji ds. Biskupów ks. kard. Giovannim Batistą Re oraz papieskim ceremoniarzem ks. abp. Piero Marinim.
Po wejściu do świątyni ksiądz arcybiskup przeszedł wprost do konfesji św. Stanisława, gdzie ucałował relikwie patronów katedry: św. Stanisława, św. Wacława i św. Jadwigi. Na chwilę modlitewnej zadumy zatrzymał się przed relikwiami św. Floriana, w kaplicy Batorego oraz przed krzyżem, przy którym łaski upraszała św. Jadwiga. Następnie przy ołtarzu głównym katedry wawelskiej ksiądz arcybiskup pokazał bullę Benedykta XVI z 3 czerwca br., mianującą go metropolitą krakowskim. Treść dokumentu odczytał ks. bp Jan Zając. Rzesza wiernych zgromadzona na Rynku Głównym uczestniczyła w tej szczególnej chwili za pośrednictwem telebimów, przyjmując słowa Ojca Świętego gromkimi brawami.
Na nowego pasterza archidiecezji nałożono racjonał biskupów krakowskich oraz paliusz. Ksiądz kardynał Franciszek Macharski, poprzednik nowego metropolity, przekazał ks. abp. Dziwiszowi pastorał, będący pamiątką po ks. kard. Karolu Wojtyle. Następnie nowy pasterz zasiadł na katedrze - tronie biskupim, wskazując w ten sposób, że przyjmuje misję powierzoną mu przez Ojca Świętego.
Nuncjusz apostolski w Polsce
ks. abp Józef Kowalczyk w imieniu Benedykta XVI podziękował dotychczasowemu metropolicie krakowskiemu ks. kard. Franciszkowi Macharskiemu "za przykładną pracę i posługę kapłańską, biskupią i kardynalską pełnioną na przestrzeni minionych lat", natomiast zwracając się do ks. abp. Dziwisza, podkreślił, że w jego posłudze duszpasterskiej "dominującą zasadą działania musi być miłość miłosierna". Przypomniał też, że nowy metropolita krakowski duchowo dojrzewał do tej posługi u boku Jana Pawła II. Po tych słowach przedstawiciele poszczególnych stanów archidiecezji złożyli nowemu metropolicie homagium - wyraz szacunku i posłuszeństwa.
Następnie uczestnicy uroczystości przeszli w procesji z Wawelu na Rynek Główny. Nowego pasterza entuzjastycznie witali mieszkańcy Krakowa. Na ulicach powiewały liczne flagi narodowe, papieskie i maryjne, a także transparenty z napisami: "Królewskie Miasto Kraków gorąco wita księdza Arcybiskupa" i "Szczęść Boże, Arcypasterzu". Na trasie pochodu umieszczono herb ks. abp. Dziwisza oraz herby Jana Pawła II i Benedykta XVI.
Na krakowskim rynku ks. abp. Dziwisza powitały dźwięki hejnału mariackiego odegranego z ołtarza i pieśni "Gaude Mater Polonia". Ksiądz arcybiskup otrzymał też bukiet kwiatów od delegacji krakowskich kwiaciarek.
Swą pierwszą Mszę św. po ingresie ks. abp Dziwisz odprawiał na ołtarzu u stóp bazyliki Mariackiej, w tym samym miejscu, gdzie liturgię sprawował Jan Paweł II w 1991 r. Korzystał też z najstarszego, XV-wiecznego kielicha znajdującego się w skarbcu bazyliki. Wraz z nim Eucharystię koncelebrowało około 800 kapłanów, w tym blisko 20 kardynałów, 30 arcybiskupów, 60 biskupów i 700 księży - z kraju i zagranicy.
W homilii ksiądz arcybiskup przypomniał słowa Jana Pawła II wypowiedziane 6 czerwca 1997 r. na zakończenie Mszy św. w Zakopanem pod Krokwią, po pamiętnym hołdzie górali: "Trzeba, ażeby cała Polska od Bałtyku aż po Tatry, patrząc w stronę krzyża na Giewoncie, słyszała i powtarzała: 'Sursum corda!', w górę serca". Pielgrzymi przyjęli tę wypowiedź gorącymi oklaskami.
Nowy metropolita krakowski wyraził ufność, że Chrystus zwraca się do niego słowami: "Prowadź mój umiłowany Kościół krakowski tymi drogami, które mu wskazał mój wierny sługa Jan Paweł II". Kierując myśl w stronę polityków, przywołał nauczanie Papieża Polaka, który apelował do odpowiedzialnych za sprawy społeczne, "aby byli ludźmi sumienia i kierowali się dobrem drugiego człowieka, w szczególności tego, który sam nie potrafi się obronić".
Chorych i cierpiących prosił, aby ofiarą i modlitwą wspierali jego posługę pasterską. Natomiast tysiące rodzin, które przybyły tam z całej archidiecezji krakowskiej, ksiądz arcybiskup zapewnił o swej trosce o rodzinę. - Kościół opowiada się za rodziną jako wspólnotą życia mężczyzny i kobiety, opartą na prawdziwej miłości na wzór wiernej i wyłącznej miłości Chrystusa do Kościoła-Oblubienicy. Tak rozumiana rodzina jest naturalnym środowiskiem życia człowieka, dlatego nie może być zastąpiona żadnym związkiem.
Na zakończenie homilii ksiądz arcybiskup przypomniał, że wyjechał do Rzymu prawie 27 lat temu z ks. kard. Karolem Wojtyłą. - Dziś jestem głęboko przekonany, że on z wysokości nieba przyprowadził mnie z powrotem do Krakowa. Ufam, że będzie z nami, weźmie mnie za rękę i będzie prowadził. On mówi do mnie i każdemu z was: "Sursum corda!", w górę serca. Nie lękajcie się! - dodał ks. abp Dziwisz.
W procesji z darami szli m.in. przedstawiciele Podhala, którzy przynieśli figurę Matki Bożej Ludźmierskiej. Wierni z rejonu chrzanowskiego ofiarowali obraz Jezusa Miłosiernego, chorzy nieśli wykonane przez siebie prace. Szczególny dar złożyli na ołtarzu kibice klubów sportowych Wisły i Cracovii - szaliki z barwami klubów. Tym samym wyrazili dobrą wolę pojednania i szacunku w sportowej rywalizacji.
Na zakończenie Eucharystii ks. abp Stanisław Dziwisz dziękował przybyłym gościom za udział w uroczystościach w języku polskim, włoskim, angielskim i niemieckim. - Nie mogę nie podziękować wam za obecność - mówił nowy pasterz archidiecezji krakowskiej. - Jest ona dla mnie bardzo ważna i dodaje mi odwagi do podjęcia nowego zadania. Razem chcemy budować Kościół naszego Pana Jezusa Chrystusa. Jesteśmy razem z Chrystusem i ufamy, że nasz Ojciec Święty Jan Paweł II błogosławi nam z okna w niebie, jak to powiedział Ojciec Święty Benedykt XVI - zakończył metropolita.
Na Rynku Głównym bardzo wielu było pielgrzymów z rodzinnych stron ks. abp. Stanisława Dziwisza, którzy nie kryli wzruszenia. - Dzisiejsza uroczystość jest drżeniem serca. Jest czymś, za co Panu Bogu chyba nie będziemy w stanie podziękować. Przyjechałam tu z wnukami. Prowadzę świetlicę parafialną "Emaus" w Rabie Wyżnej, pozostajemy w stałym kontakcie z księdzem arcybiskupem - mówiła z dumą i z przejęciem Teresa Rusnak z Sieniawy. Swoją radość wyraziła również w gwarze góralskiej: - Przyszli my tu z naszymi wnęckami, coby im pokazać, co to jest najpiekniejso wielgo uroczystość, co by na całe życie zapamiętali to nase migotanie serca.
Małgorzata Bochenek, Kraków

"Nasz Dziennik" 2005-08-29

Autor: ab