Przejdź do treści
Przejdź do stopki

"SuperMario" w super formie

Treść

Znów głośno o Mariuszu Czerkawskim. Polski hokeista strzelił bramkę i zaliczył asystę w wygranym przez New York Islanders meczu z Ottawa Senators 6:3, dzięki czemu awansował na drugie miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców NHL. Islanders prowadzą w tabeli Atlantic Division z dorobkiem 14 punktów. Czy nasz reprezentant mógł wyobrazić sobie lepszy początek sezonu?
Chyba, a raczej na pewno nie, wszak całe ubiegłe rozgrywki (w barwach Montreal Canadiens) mógł zaliczyć do straconych. Grał mało, miał konflikty z trenerem, został nawet zesłany do ligi AHL, będącej "przedsionkiem" NHL. Powrót do najlepszej hokejowej ligi świata ma jednak kapitalny. Jest gwiazdą Islanders, partnerzy z zespołu wypowiadają się o nim w samych superlatywach, strzela bramki. Słowem - czegóż więcej wymagać? Wczoraj Polak wpisał się na listę strzelców po upływie 55 sekund drugiej tercji, zapewniając nowojorczykom prowadzenie 2:1. A później asystował przy trafieniu Rosjanina Jaszyna na cztery minuty i dwie sekundy przed końcem meczu. Przebywał na lodowisku ponad 17 i pół minuty, oddał w tym czasie pięć strzałów, w tym trzy w ostatniej tercji.
W swych 11 występach w tegorocznych rozgrywkach Czerkawski strzelił już 9 bramek. Dzięki temu - ex aequo z Billem Guerinem z Dallas Stars - zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców. Prowadzi w niej Rosjanin Ilia Kowalczuk z Atlanta Thrashers, który w 12 spotkaniach zdobył 11 goli. W rankingu najskuteczniejszych Polak nadal jest dziesiąty, z dorobkiem 14 punktów (9 bramek + 5 asyst). I w tej klasyfikacji na razie najlepszy jest Kowalczuk (11 + 6), który podobnie jak Alex Tanguay z Colorado Avalanche (5 + 12), zgromadził 17 punktów.
A mecz Islanders z Senators rozpoczął się od prowadzenia gości - w 8. min trafił Peter Schaefer. Wyrównał pod koniec pierwszej tercji Trent Hunter. "Worek" z bramkami rozwiązał się w drugiej odsłonie, która przyniosła aż 5 goli (w tym trzy dla gospodarzy). W ostatniej dominacja nowojorczyków była już wyraźna. A co ciekawe, było to pierwsze zwycięstwo "Wyspiarzy" nad "Senatorami" na własnym lodowisku od... 6 stycznia 1996 roku.
Hokeiści Islanders prowadzą w tabeli Atlantic Division z dorobkiem 14 punktów - identycznym jak Philadelphia Flyers.
W drugim wczorajszym meczu hokeiści Vancouver Canucks pokonali 5:1 Detroit Red Wings, w których bramce zabrakło - co było aż nadto widoczne - Dominika Haszka.
Piotr Skrobisz
Nasz Dziennik 5-11-2003

Autor: DW