Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Sumienie rosyjskiej demokracji

Treść

Pierwszą niezwykle istotną publikacją Sołżenicyna była nowela "Jeden dzień z życia Iwana Denisowicza", którą napisał bezpośrednio po wyjściu na wolność w okresie XX zjazdu partii bolszewickiej w 1956 roku. W Rosji to był ogromny wstrząs. Większy nawet niż przemówienie ówczesnego dyktatora komunistycznego Chruszczowa, który ujawnił zbrodnie Stalina. Następnym wydarzeniem był trzytomowy "Archipelag Gułag", za który autor otrzymał literacką Nagrodę Nobla. Możemy powiedzieć, że od czasów Sołżenicyna dla elit zachodnich stało się oczywiste, iż system komunistyczny jest tak samo zbrodniczym totalitaryzmem jak system hitlerowski. To jest wielka zasługa tego wybitnego pisarza. Byłem jedną z pierwszych osób w Polsce posiadających książkę "Archipelag Gułag". Otrzymałem ją w prezencie w 1973 roku przy okazji mojej pierwszej wizyty w Radiu Wolna Europa. Z wyraźnym naciskiem poinformowano mnie, że przewożę ją do Polski na własne ryzyko, jako że była ona wówczas zakazana. Wszystkie części udało mi się przewieźć w bagażniku pod stertą brudnych rzeczy. Później tę i inne książki skonfiskowała mi władza ludowa podczas rewizji w moim domu. Do tej pory ich nie odzyskałem. Sołżenicyn w znaczącym stopniu podkopał komunizm i to w stosunku do społeczeństwa rosyjskiego, i w stosunku do Zachodu. O tym, że w Związku Sowieckim są łagry i że Stalin mordował miliony ludzi, wiedzieli wszyscy. Jednak nikomu nie udało się tak precyzyjnie ukazać więzienia z punktu widzenia psychiki więźnia, jak to zrobił Sołżenicyn. Nazywano go "sumieniem rosyjskiej demokracji". Widział wielką, potężną Rosję i co ciekawe, chciał silnej Rosji i Rosji demokratycznej. W nim była tak wielka sprzeczność, że nie widział, iż silna Rosja nie może być demokratyczna. Krytykował przy tym Zachód, na który patrzył przez pryzmat myśli Tołstoja, Puszkina czy Czechowa, dostrzegając w nim jedynie cechy negatywne, w tym zepsucie. Należy podkreślić, że Sołżenicyn nie opowiadał się za Putinem, chociaż Władimir Putin tak twierdził. Był neutralny. not. MBZ "Nasz Dziennik" 2008-08-05

Autor: ab