Strzec się powierzchowności
Treść
Ludzie powszechnie skarżą się na brak czasu. Niektórzy narzekaliby nawet wtedy, gdyby doba trwała 48 godzin, że jest za krótka. Kościół zachęca nas do tego, abyśmy w Wielkim Poście wzięli udział w rekolekcjach. Zabiegani pytają: czy warto? Myślę, że tak! Wszystkim nam jest potrzebne zdystansowanie się do codzienności i chwila głębszej refleksji. To uchroni nas przed spłyceniem naszego życia. Współczesny człowiek żyje szybko, ale (niestety) naskórkowo. Nie lubimy schodzić w głębię serca. Nasze relacje z bliźnimi bywają pozorne, ograniczone do "Cześć, co słychać?" i konwencjonalnych odpowiedzi w stylu "OK". Powierzchownie kochamy, powierzchownie tworzymy więzi. Również nas stosunek do Pana Boga może być powierzchowny - "pozorny": jakaś modlitwa, jakieś wspomnienie o Bogu, sentyment do tradycyjnie spędzanych świąt... To bardzo niebezpieczne dla naszego ducha. Może sprawić, że skarłowacieje, skundleje. Warto więc postawić sobie pytanie o to, kim jestem, po co żyję, co kocham najbardziej, czy potrzebuję nawrócenia i do czego jestem powołany? Są to pytania ocalające nasze człowieczeństwo. To temat rozpoczynających się na łamach "Naszego Dziennika" "Rekolekcji dla zabieganych". Codziennie, przez najbliższy tydzień, zapraszamy do wspólnej refleksji. ks. Zbigniew Sobolewski "Nasz Dziennik" 2008-03-09
Autor: wa