Przejdź do treści
Przejdź do stopki

"Stolica" polskich Ormian

Treść

Przed 1939 r. miasteczko Kuty należało do powiatu kosowskiego, województwa stanisławowskiego i liczyło 5500 mieszkańców, w tym 3500 Polaków i Ormian, 1000 Ukraińców i 1000 Żydów. Było to największe skupisko polskich Ormian.

Nazwa całego regionu - Pokucie, obejmującego obszar wzdłuż doliny górnego Prutu, wywodzi się właśnie od Kut. Miasto usytuowane na stromych terasach rzeki Czeremosz (dopływ Prutu) słynęło - tak jak Zaleszczyki - z najcieplejszego klimatu w Polsce oraz z sadów. Toteż ściągali do niego na letnisko turyści z całego kraju.
Miasto wraz z parafią założył w 1715 r. Józef Potocki, wojewoda kijowski. W XVIII w. było ono siedzibą starosty niegrodowego. Swój rozkwit zawdzięczało przybyłym tu na początku XVIII w. z Mołdawii Ormianom, którzy obdarzani licznymi przywilejami, trudnili się handlem bydłem i wyprawianiem safianu (skóry koziej). Dekanat ormiański podzielony był na cztery probostwa. Od 1771 r. Kuty były własnością Ludwiki Potockiej z Mniszchów, kasztelanowej krakowskiej. Po zajęciu miasta przez Austriaków mieścił się w nim cesarsko-królewski zarząd dóbr skarbowych.
Jako jedno z nielicznych miast kresowych Kuty zachowały starą zabudowę z XIX w., ratusz z wieżą zegarową i brukowane uliczki. Kościół parafialny z początku XX w., który do niedawna był składem artykułów spożywczych i alkoholowych, obsługuje ksiądz dojeżdżający z pobliskiego Kosowa. Wewnątrz zachowały się freski z 1909 r. wykonane przez Wacława Jeziorkę z Bochni. Przedstawiają one m.in. Wniebowzięcie Matki Bożej, Mojżesza na górze Synaj oraz Mszę Świętą odprawianą przez biskupa.
Dawny kościół ormiański z XVIII w. oddano Cerkwi prawosławnej. Wewnątrz zachowały się stare freski. Przy cerkwi greckokatolickiej stojącej po drugiej stronie ulicy wzniesiono okazały pomnik poświęcony strzelcom siczowym.
Stary most drogowy na Białym Czeremoszu, przez który we wrześniu 1939 r. przejechał do Rumunii prezydent Mościcki i cały rząd polski (wojsko przechodziło przez most w Zaleszczykach), został zniszczony jeszcze w czasie wojny. Pozostały po nim fragmenty filarów, sterczące ze spienionego nurtu Białego Czeremosza. W miejscu tym zbudowano drewniany most dla pieszych. Nowy most przeznaczony dla ruchu kołowego wzniesiono powyżej. Przy drewnianym moście stoi przedwojenny budynek odpraw celnych.
W Kutach zachowało się wiele dawnych dworków niegdyś zamieszkiwanych przez Ormian.
Usytuowany w północnej części miasta stary, ale wciąż czynny i nieźle utrzymany cmentarz katolicki przed 1939 r. był największą nekropolią ormiańską w Polsce. Zachowane nagrobki ormiańskie znajdują się w pobliżu głównej bramy - wszystkie w wysokich ogrodzeniach żeliwnych. Wiele z nich ma dużą wartość artystyczną. Bogaci Ormianie, będący właścicielami okolicznych dóbr, pełnili przeróżne funkcje państwowe (senatorowie i burmistrzowie). Na cmentarzu przeważają grobowce rodzinne: Abrahamowiczów, Teodorowiczów, Józefowiczów, Janowiczów, wyłącznie z inskrypcjami polskimi (Ormianie galicyjscy ulegli zupełnej polonizacji).
Zbigniew Hauser
Nasz Dziennik 14-01-2004

Autor: DW