Stoczniowcy: Dalej nic nie wiemy
Treść
NSZZ "Solidarność" Stoczni Gdańskiej 1 października zorganizuje w Brukseli demonstrację przed siedzibą Parlamentu Europejskiego. Tego dnia ma być ogłoszona decyzja w sprawie projektów restrukturyzacji i prywatyzacji polskich stoczni. Związkowcy obawiają się, że może dojść do likwidacji ich zakładu. W opinii "Solidarności", projekt przesłany do Brukseli przez ministra skarbu Aleksandra Grada zakłada likwidację ich zakładu, co potwierdza też ukraiński właściciel zakładu - ISD. - Chcemy ostro zaprotestować przeciwko likwidacji Stoczni Gdańskiej, zaprzepaszczeniu dorobku poprzednich władz stoczni i rządu, który bez dotacji sprywatyzował Stocznię Gdańską, a także przeciwko planowi, który przewiduje zwolnienie 4 tysięcy pracowników - poinformował przewodniczący NSZZ "S" Stoczni Gdańskiej Roman Gałęzewski. Wczoraj minister Grad spotkał się ze stoczniowcami w Gdyni i Szczecinie. W jego opinii, plan restrukturyzacji jest dobry, i ma on nadzieję, że decyzja Komisji Europejskiej w tej sprawie będzie pozytywna. - Jeśli zapadną pozytywne decyzje KE, to trudno byłoby przeprowadzić procesy restrukturyzacyjne bez porozumienia z załogami zakładów - zaznaczył Grad. Według przewodniczącego Rady Nadzorczej Mostostalu, który chce wykupić zakład w Szczecinie, stocznia ma być rentowna w ciągu 2-3 lat. Nie zaprzeczył on, że restrukturyzacja wiąże się ze zwolnieniami. Co ciekawe, minister Grad ocenił współpracę ze związkami zawodowymi i stoczniowcami jako wzorową. Tego zdania nie podzielają stoczniowcy, którzy wczorajsze spotkanie oceniają negatywnie. - Niczego nowego się od ministra Grada nie dowiedzieliśmy. Jedyny konkret, jaki padł, to informacja pana prezesa Krawczyka z Mostostalu, że on nie podpisał umowy prywatyzacyjnej - powiedział nam Krzysztof Fidma, wiceprzewodniczący "Solidarności" Stoczni Szczecińskiej Nowa. Jak dodał, stoczniowcy od samego początku mają ogromne wątpliwości co do działań ministra Grada. Nie wiadomo również - w jego ocenie - po co organizowane było wczorajsze spotkanie, skoro nie udzielono związkowcom jasnych informacji na temat planu restrukturyzacyjnego. - My tego planu nie widzieliśmy, nie wiemy, co w nim jest. Na przykład mamy dwojakie oświadczenia w kwestii ewentualnych zwolnień, media podają, że w tym programie jest coś, co na to wskazuje, z drugiej strony oświadcza nam się, że nic takiego nie nastąpi - mówi Fidma. Izabela Borańska "Nasz Dziennik" 2008-09-18
Autor: wa