Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Sterowana konkurencja

Treść

Francja i Niemcy chcą zmusić nowe kraje członkowskie Unii Europejskiej do podwyższenia podatków od zysku przedsiębiorstw, aby zahamować przenoszenie się ich firm na wschód. Swoje wstępne propozycje przedstawiły podczas ostatniego szczytu UE w Paryżu. Oba państwa zagroziły, że w przeciwnym wypadku zmniejszą fundusze pomocowe z Brukseli.
Uwzględnienie propozycji kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera i prezydenta Francji Jacques'a Chiraca mogłoby zagrozić poprawiającym się wynikom gospodarczym naszego kraju, które obecnie w głównym stopniu zależą od eksportu do innych państw. Niektóre firmy działające na rynku Wspólnoty postanowiły przenieść swoje siedziby do Polski między innymi z powodu mniejszych obciążeń fiskalnych i dużo niższych kosztów pracy.
W Polsce efektywne podatki, czyli po odliczeniu wszystkich ulg i odliczeń, wynoszą średnio 17,5 proc., natomiast w Niemczech 36 proc. Jeszcze atrakcyjniejsze od Polski opodatkowanie oferuje Estonia, w której przedsiębiorstwa nie płacą podatku od zysku. Opodatkowanie przedsiębiorstw w UE wynosi średnio 30 proc. Nowe kraje członkowskie, oprócz Malty i Czech, mają podatki dochodowe niższe od tego progu.
Na szczęście groźba kanclerza Schroedera o obcięciu funduszy strukturalnych w budżecie UE na lata 2007-2013 w przypadku, kiedy nowi członkowie nie przyjmą propozycji Niemiec i Francji, wydaje się dziś bezpodstawna. Decyzje dotyczące budżetu Unii Europejskiej wymagają obecnie zgody wszystkich państw Wspólnoty. Ponadto francusko-niemieckie pomysły większego ujednolicenia podatków w Unii Europejskiej odrzuciła Komisja Europejska. Pomysłowi temu stanowczo sprzeciwiły się również Wielka Brytania, dla której wolność w kształtowaniu podatków jest warunkiem jej uczestnictwa w UE, i Irlandia, która dzięki niskim podatkom - średnio 12,5 proc. - szybko rozwija się gospodarczo.
Decyzje przedsiębiorców o przeniesieniu produkcji z jednego kraju do drugiego nie zależą tylko od wysokości stóp podatkowych, ale również od ogólnych warunków na danym rynku pracy, a przede wszystkim od kosztów pracy. Propozycje Francji i Niemiec nie mogą być przyjęte w Polsce, ponieważ nasz kraj potrzebuje niskich stawek podatkowych, aby móc się rozwijać. Nigdzie na świecie nie ma identycznych systemów podatkowych, ponieważ podatki spełniają funkcje stabilizacyjne. Każdy kraj stara się używać takich podatków, które przy danym rozwoju gospodarczym są najlepsze. W przypadku raptownego wzrostu gospodarczego państwo powinno podwyższać podatki, aby zrównoważyć rynek, natomiast w sytuacji zastoju gospodarczego rządzący powinni zmniejszać podatki, aby pobudzić gospodarkę.
Niższe stawki podatkowe w nowych krajach członkowskich nie powinny być kwestionowane przez unijnych liderów, ponieważ zwiększają konkurencję podatkową w Unii Europejskiej, która teoretycznie uznaje wolną konkurencję za jeden z fundamentów funkcjonowania swojej gospodarki. Zmniejszone obciążenia podatkowe uwalniają ogromny potencjał firm, przez co mogą one zwiększać zatrudnienie. W tej sytuacji atak kanclerza Niemiec i prezydenta Francji można odebrać jako chęć obciążenia nowych państw członkowskich winą za swoje nieudolne rządy. Zamiast obniżyć podatki u siebie z jednoczesną redukcją wydatków budżetowych, żądają od innych podwyższenia podatków, nadużywając przy tym swojej dominującej pozycji w Unii Europejskiej.
Krzysztof Jabłoński
Nasz Dziennik 20-05-2004

Autor: DW