Srebrny dzbanek
Treść
W żeglarskim wiecie nie ma słynniejszych i bardziej prestiżowych regat od Pucharu Ameryki. To wielkie marzenie każdego sportowca, stawiane wyżej nawet od igrzysk olimpijskich. Otoczone niezwykłš aurš, posiadajšce przebogatš historię i tradycję przecišgajš samych najlepszych i... najbogatszych zarazem. Dzi trudno myleć o sukcesie, nie posiadajšc budżetu w wysokoci co najmniej 40 milionów euro. Najlepsi majš do dyspozycji nawet pięć razy więcej.
Wszystko rozpoczęło się 22 sierpnia 1851 roku, gdy amerykański jacht America wygrał regaty rozgrywane wokół wyspy Wight (Wielka Brytania). Impreza odbywała się dla uczczenia pierwszej wystawy przemysłowej w Londynie. Przybył na niš amerykański szkuner z komandorem Johnem Stevensem. Niemal natychmiast rzucił wyzwanie brytyjskim jednostkom, ale długo nikt na nie nie odpowiadał. To mocno uraziło ambicje gospodarzy, w prasie pojawiły się złoliwe i pełne ironii artykuły. Poskutkowało. Anglicy byli pewni swego, ale spotkała ich przykra niespodzianka. W nagrodę zwycięzcy otrzymali ważšcy około trzech kilogramów srebrny dzbanek, będšcy jedynym trofeum imprezy. Ale jakże oczekiwanym, jakże wymarzonym. Półtora wieku temu kosztował dokładnie 100 gwinei. Dzi jest bezcenny. Niektórzy uważajš, że w całym sportowym wiecie nie ma bardziej pożšdanego i cenniejszego trofeum. W 1857 roku właciciele Ameriki przekazali dzbanek New York Jacht Klub. W akcie darowizny zaznaczyli, że to puchar przechodni i wyzwanie jego posiadaczowi może rzucić jachtklub z każdego zakštka wiata. W tym momencie oficjalnie padła nazwa Puchar Ameryki (na czeć legendarnego szkunera, pierwszego triumfatora). To niebywałe, ale aż do 1983 r. żadnemu jachtowi nie udało się pokonać jednostki z USA. Dopiero w tym szczególnym dla żeglarstwa roku amerykański Liberty został pokonany przez Australię II. To była sensacja!
Od 1882 Puchar Ameryki jest rozgrywany systemem matchracingowym, czyli między dwoma jachtami. Od 1930 r. nie liczy się czasów - bieg wygrywa jednostka, która jako pierwsza minie linię mety. W zawodach nie biorš udziału narodowe reprezentacje, lecz reprezentacje jachtklubów. Dlatego między innymi Karol Jabłoński mógł stanšć za sterami hiszpańskiego Desafio Espanol. Regaty odbywajš się na akwenie wyznaczonym przez zdobywcę trofeum.
Wyzwanie obrońcom trofeum może rzucić każdy jachtklub. Jeli chętnych jest więcej niż jeden (a jest...), rozgrywajš między sobš wczeniej regaty eliminacyjne. Od 1993 r. pretendenci rywalizujš w Louis Vuitton Cup. W obecnym roku rewelacjš tych zmagań był Desafio Espanol. Dowodzony przez Jabłońskiego jacht uplasował się na znakomitej, trzeciej pozycji, wyprzedzajšc wiele syndykatów z dużo większym dowiadczeniem i wyższym budżetem. W półfinale dowodzony przez Polaka hiszpański jacht przegrał 2:5 z faworyzowanym Emirates Team New Zealand, ale wygranie dwóch wycigów było wielkim sukcesem. Ba, o takim wyniku mało kto nawet marzył. - Desafio Espanol pisał historię hiszpańskiego żeglarstwa, a ja polskiego - przyznał póniej Jabłoński.
Dzi w Pucharze Ameryki startujš nie tylko najlepsi żeglarze, ale i jachty naszpikowane najnowszš technikš, zespoły dysponujš gigantycznymi pieniędzmi, zmagania oglšdajš miliony widzów, pasjonujš się nimi koronowane głowy i największe osobistoci. W tym roku po 152 latach regaty powróciły do Europy, dzięki zwycięstwu szwajcarskiego Teamu Alinghi, który w 2003 roku pokonał Team New Zealand 5:0. Po długich debatach na miejsce kolejnego starcia wyznaczono Walencję. Co ciekawe, start Teamu Alinghi wzbudził onegdaj niemałe kontrowersje, niektórzy argumentowali, że w zawodach nie może wzišć udziału jachtklub niemajšcy dostępu do morza.
Finałowym rywalem Teamu Alinghi będzie jacht Emirates Team New Zealand. Rywalizacja o srebrny dzbanek rozpocznie się 23 czerwca.
Pisk
"Nasz Dziennik" 2007-06-20
Autor: wa