Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Spytamy Obamę o tarczę

Treść

Czeskie władze cały czas wyrażają przekonanie, że wizyta prezydenta USA Baracka Obamy na szczycie UE - USA w Pradze będzie bardzo dobrą okazją do przekonania go, co do słuszności budowy tarczy antyrakietowej w ich kraju. Do ochrony wizyty szefa Białego Domu podjęto bezprecedensowe środki bezpieczeństwa i zaangażowano ogromną liczbę policjantów.

- Powiem prezydentowi Obamie, że my, w przeciwieństwie do innych, przestrzegamy obecnie procesu ratyfikacji umów dyplomatycznych i wojskowych podpisanych w 2008 roku - oświadczył premier Czech Mirek Topolanek.
Instalacja, która jest solą w oku Rosjan, nie była jednak głównym tematem rozmów pomiędzy Obamą i prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem. Fakt, iż sprawę tarczy antyrakietowej zostawiono na drugim planie, bardzo ucieszył Czechów. - Amerykanie nie mają jeszcze jasnej opinii w tej sprawie, jednak według mnie, prezydent USA zapowie, że nie zarzucił projektu, niekoniecznie będzie się jednak śpieszył jak administracja jego poprzednika - uważa Topolanek. Dodał, iż zamierza jednocześnie zapytać Baracka Obamę, do jakiego stopnia Amerykanie poważnie myślą o odłożeniu projektu. Ustępujący szef rządu wyraził jednak przekonanie, że jego kraj nie będzie żałował zaufania okazanego Stanom Zjednoczonym.
Nad zapewnieniem bezpieczeństwa głowom państw przybyłych do stolicy Czech ma czuwać co najmniej 4 tys. funkcjonariuszy policji. W czasie szczytu praski zamek, katedra św. Wita i słynna Złota Uliczka mają być zamknięte dla zwiedzających. Władze zapewniają, że są dobrze przygotowane do szczytu, choć pewne obawy wzbudza planowana na centralnym pl. Wacława demonstracja przeciwników budowy w Czechach stacji radarowej, która ma być elementem amerykańskiej tarczy antyrakietowej.
ŁS, PAP
"Nasz Dziennik" 2009-04-04

Autor: wa