Przejdź do treści
Przejdź do stopki

"Sprzedawanie" chrześcijan

Treść

Rząd USA nie chce wpisać Arabii Saudyjskiej, której władze prześladują chrześcijan, na "czarną listę" krajów naruszających wolność religijną. Powodem takiego stanowiska jest wzgląd na "nadrzędne interesy polityczne" w regionie.
Informacje te przekazał amerykański magazyn "Newsweek" we wczorajszym wydaniu, powołując się na kręgi rządowe. Ich zdaniem, krytykowanie Arabii Saudyjskiej, z którą USA mają podpisane korzystne umowy gospodarcze i wojskowe, byłoby w obecnej sytuacji bardzo niewłaściwe.
Amerykański tygodnik zwraca uwagę, że swoją decyzję administracja Busha podjęła, naruszając postanowienie Komisji ds. Wolności Religijnej na Świecie. Według jej oceny, Arabia Saudyjska jest "najprawdopodobniej jednym z najgorszych ciemiężycieli wolności religijnej na świecie".
Według informacji amerykańskiego magazynu, minister spraw zagranicznych USA Collin Powell zamierza już wkrótce przedstawić listę państw, które "systematycznie, w sposób ciągły i skandaliczny" łamią wolność religijną Około 94 procent spośród 21,6 milionów mieszkańców Arabii Saudyjskiej stanowią muzułmanie. Chrześcijanie, których żyje tam 3,7 proc., stanowią największą niemuzułmańską wspólnotę wyznaniową kraju. Są karani nawet za modlitwę w prywatnych mieszkaniach lub posiadanie krzyża, Biblii czy różańca. Religie niemuzułmańskie nie mogą mieć w tym kraju swoich świątyń.
BM, KAI
Nasz Dziennik 4-03-2003

Autor: DW