Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Sprawdzą Agencję

Treść

W Agencji Mienia Wojskowego zostanie przeprowadzona kontrola - zadecydował minister obrony narodowej Jerzy Szmajdziński. Ma ona ustalić, czy w Agencji dochodzi do nadużyć, m.in. przy sprzedaży nieruchomości.

Zarządzenie kontroli w Agencji Mienia Wojskowego, która zajmuje się zagospodarowaniem mienia niewykorzystywanego przez wojsko, wynika z doniesień prasowych informujących o nieprawidłowościach występujących w Agencji. Według jednej z gazet, AMW poprzez prywatne spółki pozbywa się cennych nieruchomości, wartych kilkadziesiąt milionów złotych, np. na rzecz Ramwaru Agencja miała przenieść kilka działek o wartości od 1,4 do 4 mln zł. Udziałowcem tej spółki jest - ścigany swego czasu przez prokuraturę za doprowadzenie do upadłości firmy Opdrzew - Andrzej Kasprowiak. Inne spółki, gdzie Agencja wniosła swoją ziemię, to m.in. Dom Wczasowy Salamandra (działka w Zakopanem warta 8 mln) czy Bosacka Development Partners (4 ha lotniska pod Częstochową i działka w Krakowie obok Dworca Głównego). Salamandra ma być dziś własnością niejakiego Andrzeja Stocha, który w firmie Bosacka ma mieć większościowe udziały. W styczniu tego roku łódzka prokuratura postawiła Stochowi zarzut popełnienia oszustwa i poświadczenia nieprawdy. Już w 2002 r. Najwyższa Izba Kontroli zwracała uwagę na niezgodne z prawem poczynania Agencji. Chodziło o sprzedaż dwudziestu nieruchomości bez przetargu, za co nikt nie poniósł odpowiedzialności.
AMW ma być też przechowalnią dla skompromitowanych urzędników, m.in. Zbigniewa Chwalińskiego (były zastępca szefa Komendy Głównej Policji, który odpowiada za zakup samochodów bez przetargu dla policji). Gazeta podaje również, że Jerzy Rasilewicz, prezes AMW, jest znajomym jeszcze z czasów działalności w Związku Młodzieży Socjalistycznej sprawującego nadzór nad Agencją Jerzego Szmajdzińskiego, szefa MON.
ZB

"Nasz Dziennik" 2005-03-17

Autor: ab