Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Spółdzielcza ośmiornica?

Treść

Trzech sędziów zostało zawieszonych w obowiązkach w związku ze sprawą Spółdzielni Mieszkaniowej "Pojezierze" z Olsztyna, o której już pisaliśmy na łamach "Naszego Dziennika" . Prokuratura Okręgowa w Elblągu przedstawiła także zarzuty pierwszym 18 podejrzanym. Głównym wątkiem śledztwa jest wyrządzenie przez osoby zarządzające majątkiem spółdzielni szkody wielkich rozmiarów, ale w sprawie występuje też wątek poboczny dotyczący korupcji w olsztyńskim wymiarze sprawiedliwości.
W ostatnich dniach zawieszeni zostali w pełnieniu obowiązków 3 sędziowie - sędzia sądu okręgowego w Olsztynie Jarosław Sz., jego żona - sędzia sądu okręgowego wydziału karnego Krystyna Sz., oraz Maria M. - sędzia sądu okręgowego gospodarczego. Decyzja zapadła w oparciu o materiały poufne zebrane przez Prokuraturę Okręgową w Elblągu, wskazujące na zażyłe kontakty między nimi a podejrzanym prezesem SM " Pojezierze" Zenonem P. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, chodzi o podsłuchy rozmów sędziów, którzy mieli instruować prezesa spółdzielni, co ten ma robić, by wygrać sprawy w sądzie, jak "ustawić" biegłych i wkładać do akt fałszywe dokumenty.
- Śledztwo w tej sprawie jest wielowątkowe, liczba zarzutów stawianych poszczególnym osobom zwiększy się, a także dojdą nowi podejrzani - poinformowała Maria Bąk, zastępca prokuratora okręgowego w Elblągu.
Śledztwo prowadzone od kilku lat przez Centralne Biuro Śledcze w sprawie łamania prawa w Spółdzielni Mieszkaniowej "Pojezierze" z Olsztyna i korupcyjnych powiązań jej kierownictwa z wymiarem sprawiedliwości zaczyna przynosić pierwsze widoczne efekty. Na krótko przed świętami Prokuratura Okręgowa w Elblągu przedstawiła zarzuty pierwszym 18 podejrzanym. Jest wśród nich prezes spółdzielni Zenon P., na którym ciąży 15 zarzutów, główna księgowa Władysława W. (9 zarzutów), 3 prawników, biegła rewident badająca przez szereg lat księgowość spółdzielni, lekarz wystawiający fałszywe zaświadczenia i dziennikarz piszący na zlecenie oszczercze artykuły. Prezesa, księgową i prawnika zawieszono w pełnieniu obowiązków. Otrzymali też zakaz wyjazdu za granicę. Zarzuty dotyczą przestępstw przeciwko wymiarowi sprawiedliwości oraz przeciwko dokumentom, tj. m.in. fałszowania dokumentów, przedkładania sfałszowanych dokumentów przed sądem i w prokuraturze, poświadczenia nieprawdy, składania fałszywych zeznań i nakłaniania do złożenia fałszywych zeznań.
Przestępstwa przeciwko wymiarowi sprawiedliwości i dokumentom to zaledwie jeden z wątków szeroko zakrojonego śledztwa w sprawie działalności władz SM "Pojezierze". Jeśli zarzuty się potwierdzą, będą mogły posłużyć jako dowód w zakresie innego wątku śledztwa, a mianowicie w sprawie domniemanej korupcji w olsztyńskim wymiarze sprawiedliwości.
W pismach skierowanych do ministra sprawiedliwości oraz do prokuratora krajowego Stowarzyszenie Obrony Spółdzielców dowodzi, że podczas procesów cywilnych, jakie jego członkowie wytaczali SM "Pojezierze", rozstrzygnięcia korzystne dla spółdzielni zapadały na podstawie dowodów, które w opinii skarżących nie były należycie zweryfikowane przez sąd (z zarzutów elbląskiej prokuratury wynika wprost, że były fałszowane). Z kolei zawiadomienia o przestępstwie, wnoszone przez członków stowarzyszenia do miejscowej prokuratury, mimo dostarczanych "twardych" dowodów, zazwyczaj kończyły się odmową wszczęcia postępowania. W opinii Lidii Staroń, prezes stowarzyszenia, winę za to ponosi miejscowy "układ", czyli sieć powiązań personalnych, politycznych i gospodarczych, której istotnym ogniwem, a po części twórcą, jest prezes spółdzielni SM "Pojezierze" Zenon P.
Zarzuty spółdzielców okazały się na tyle dobrze udokumentowane, że prokurator krajowy zdecydował w trybie nadzoru o przeniesieniu wszystkich postępowań karnych z udziałem SM "Pojezierze" z Olsztyna i Łomży do Elbląga. Sprawa trafiła też na forum Sejmu.
- Działalność osób zarządzających mieniem SM "Pojezierze" jest przedmiotem śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Elblągu w sprawie przekroczenia przez te osoby uprawnień i niedopełnienia obowiązku skutkującego wyrządzeniem szkody majątkowej w wielkich rozmiarach - poinformował sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Andrzej Grzelak, odpowiadając z trybuny sejmowej na zapytanie posła Aleksandra Szczygły (PiS). Śledztwo objęte jest nadzorem służbowym Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku oraz pozostaje w sferze zainteresowania Biura Postępowania Przygotowawczego Prokuratury Krajowej. Jednym z wątków tego śledztwa jest badanie, czy niektórzy sędziowie Sądu Okręgowego w Olsztynie nie naruszyli swoim postępowaniem zasad etyki zawodowej.
- Czynności procesowe w tej sprawie oparte są na materiałach poufnych - zastrzegł minister Grzelak. W kręgu spraw objętych śledztwem znajduje się zakup przez kilku olsztyńskich sędziów lokali od spółdzielni "po cenach daleko odbiegających od rynkowych". Wycena ta jest obecnie przedmiotem analizy biegłych. Wśród dowodów na brak bezstronności sędziów znajduje się nagranie dokonane przez jedną ze stacji telewizyjnych na posiedzeniu niejawnym sądu. W materiale tym została zarejestrowana wypowiedź sędziego Jarosława Sz., który o przeciwnikach prezesa Zenona P. mówi: "musieli nieźle zapłacić, żeby sprowadzić telewizję...".
- To wypowiedź co najmniej zastanawiająca - przyznał minister Grzelak, ale zaznaczył, że dopiero po zakończeniu czynności prokuratorskich możliwe będzie ewentualne wdrożenie postępowania dyscyplinarnego wobec przedstawicieli olsztyńskiego wymiaru sprawiedliwości.
O podjęcie postępowań dyscyplinarnych i karnych wobec funkcjonariuszy olsztyńskiego i białostockiego wymiaru sprawiedliwości wniósł także poseł Stanisław Gorczyca (PO) w swoich interpelacjach poselskich skierowanych na ręce ministra sprawiedliwości. Poseł zażądał w nich kontroli orzecznictwa dotyczącego spraw związanych ze spółdzielnią "Pojezierze", dołączając do interpelacji wykaz skandalicznych wyroków i decyzji prokuratorskich.
Małgorzata Goss



Olsztyński układ?
Zanim sprawa SM "Pojezierze" trafiła do Elbląga, olsztyńscy spółdzielcy przez kilka lat dochodzili swoich praw przed tamtejszym wymiarem sprawiedliwości. Niestety - bezskutecznie. Dział "Myśl jest bronią".

"Nasz Dziennik" 2005-04-15

Autor: ab