Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Spodziewany finał

Treść

Wisła Can-Pack Kraków i Lotos Gdynia zagrają w finale mistrzostw Polski koszykarek. Wszystko potoczyło się zatem bez niespodzianek, wszak obie ekipy były zdecydowanymi faworytami rozgrywek.

Broniąca tytułu Wisła w półfinale potrzebowała trzech meczy, by odprawić z kwitkiem AZS PWSZ Sowood Gorzów Wielkopolski. W decydującym musiała jednak walczyć do ostatnich sekund - ostatecznie na parkiecie rywala wygrała 77:76 (25:29, 19:19, 14:8, 19:20). Początek spotkania dość zaskakująco przebiegł pod dyktando miejscowych, wśród których wyróżniały się Aleksandra Karpińska (17 pkt) i Justyna Żurowska (14). Jeszcze na osiem minut przed końcem akademiczki prowadziły różnicą ośmiu punktów, ale doświadczenie wiślaczek wzięło ostatecznie górę. Bohaterką meczu była Chamique Holdsclaw, która zdobyła 21 punktów. - Spodziewałyśmy się walki, ale sądziłyśmy, że będzie łatwiej - skomentowała krakowianka Anna Wielebnowska.
W rywalizacji Lotosu z CCC Polkowice historii nie było. Trzy mecze, trzy wygrane gdynianek, w tym w sobotę na wyjeździe 97:68 (25:14, 30:25, 23:18, 19:11). Ewelina Kobryn (20 pkt), Nykesha Sales i Tatyana Troina (po 17) poprowadziły Lotos do łatwej wygranej, pewnej już po pierwszej kwarcie.
W finale emocje zapowiadają się ogromne.
Pisk
"Nasz Dziennik" 2007-04-16

Autor: wa