Sowietyzacja dziejów
Treść
Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew w wywiadzie dla państwowej telewizji Rossija oświadczył, iż obarczanie stalinowskiego ZSRS współodpowiedzialnością za rozpętanie II wojny światowej to "cyniczne kłamstwo". - Problem polega na tym, kto zaczął wojnę, kto zabijał ludzi i kto ratował ludzi; kto w ostatecznym rachunku ocalił Europę - argumentował gospodarz Kremla. Jednocześnie zarzucił krajom bałtyckim, że bohaterami narodowymi ogłaszają "byłych nazistowskich popleczników". Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych milczy. Historycy nie mają złudzeń - to kolejna dokonywana przez Moskwę próba fałszowania dziejów.
Rosyjski przywódca podkreślił przy tym, że "jakiejkolwiek innej oceny tych wydarzeń być nie może". - 1 września mija 70 lat od wybuchu II wojny światowej. Te wydarzenia to największa tragedia XX wieku; tragedia, która pochłonęła 70 mln istnień ludzkich - perorował Miedwiediew, zapominając najwyraźniej o znaczącym wkładzie Rosji sowieckiej w liczbę ofiar pomordowanych, katowanych i przetrzymywanych w łagrach. - Powinniśmy myśleć o przyszłości - apelował, licząc na przychylność międzynarodowej społeczności wobec rosyjskich prób fałszowania historii.
Tymczasem zachowane dokumenty wskazują, iż Rosja nie tylko była odpowiedzialna za rozpętanie tej dwudziestowiecznej hekatomby, ale miała cele analogiczne do hitlerowskich. - Sowieckiej agresji przyświecały takie same jak Niemcom cele, czyli podbicie wschodniej i zachodniej Europy, tylko że inne były tego ideologiczne pobudki - przypomniał w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" prof. Mieczysław Ryba, wykładowca KUL i WSKSiM. - ZSRS chciał komunistyczną rewolucję rozprzestrzenić na cały kontynent - dodał. Podkreślił, że Niemcy na samym początku mordowali polską inteligencję, aby pozbawić Naród elity, podczas gdy Sowieci wymordowali w Katyniu polskich oficerów - kwiat polskiej inteligencji. Prowadzili również wywózki do łagrów. Ryba przypomniał, że polski rząd na uchodźstwie zdecydował o wybuchu Powstania Warszawskiego, aby przyjąć Armię Czerwoną na swoim terytorium jako gospodarze, natomiast Sowieci chcieli osadzić w Polsce swój własny rząd poddany Moskwie. Dlatego zatrzymali się i czekali, aż Niemcy stłumią powstanie i wymordują polską ludność. - Tego typu zachowań można znaleźć więcej - zauważył. - Pamiętajmy o tym, że w wyzwalaniu Wilna, w Galicji Wschodniej i w wielu innych miejscach Armia Krajowa czy Polskie Siły Zbrojne walczyły z Niemcami. Kiedy Armia Czerwona wkraczała na te tereny, wielokrotnie zdarzały się przypadki aresztowania polskich oficerów, polskich żołnierzy i wywożenia ich na Sybir, swoich sojuszników przecież - skonstatował.
Wspomniane przez Miedwiediewa "ocalenie Europy", jak tłumaczył Ryba, w rzeczywistości oznaczało podział kontynentu. - Totalitaryzm komunistyczny zakładał duchowe unicestwienie naszego Narodu, to znaczy wyeliminowanie wszystkich czynników niepodległościowych i stworzenie bezideowego społeczeństwa sowieckiego - ocenił.
Nie udało nam się uzyskać odpowiedzi od rzecznika prasowego MSZ Piotra Paszkowskiego, czy resort zareaguje na dzisiejsze wypowiedzi strony rosyjskiej. W sobotę Służba Wywiadu Zagranicznego (SWR) Rosji umieściła na stronach internetowych informacje o rzekomej działalności agenturalnej Józefa Becka oraz premiera rządu RP na uchodźstwie Stanisława Mikołajczyka.
Anna Wiejak
"Nasz Dziennik" 2009-08-31
Autor: wa