Słowa "mama" i "tata" zbyt homofobiczne
Treść
Słowa "matka" i "ojciec", "mąż" i "żona" są dziś na cenzurowanym. Kolejne państwa wprowadzają do obiegu nowe definicje małżeństwa i rodziny. Zakazują przy tym używania tradycyjnego słownictwa. Taki wymóg postawiono między innymi amerykańskiemu szkolnictwu - z użycia mają być wycofane słowa "mama" i "tata" jako urażające homoseksualistów. Okazuje się, że sfera języka jest dla socliberałów pierwszym frontem w walce o kulturę.
Arnold Schwarzenegger, republikański gubernator Kalifornii, podpisał kilka dni temu szkolną ustawę "antydyskryminacyjną". W całym stanie zakazane zostało używanie w podręcznikach słów "mama" i "tata", gdyż zdaniem władz, sugerowanie dzieciom, że normalna rodzina to taka, w której rodzice są różnej płci, ma dyskryminować homoseksualistów. W trosce o prawa homoseksualnej mniejszości ustawa gwarantuje małemu dziecku możliwość korzystania ze szkolnych przebieralni przyporządkowanych płci przeciwnej - chłopcom dziewczęcych, dziewczynkom chłopięcych. Chodzi o to, aby dzieci możliwie wcześnie mogły sprawdzić swoją orientację oraz seksualną tożsamość - np. po to, by móc potem ewentualnie świadomie zdecydować o zmianie płci. Kalifornijski ustawodawca oparł się na radach dla dzieci opublikowanych w międzynarodowym dokumencie autorstwa Gay-Straight Alliance Network i Transgender Law Center. Możemy w nim m.in. przeczytać: "Jeśli chcesz zmienić imię na takie, które będzie bardziej pasowało do twojej identyfikacji płciowej, w szkole powinni to zaakceptować i tak się do ciebie zwracać". "Antydyskryminacyjna ustawa" przewiduje sankcje dla tych, którzy nie zastosują się do nowych przepisów - z wyrzuceniem z pracy włącznie.
Kalifornijski pomysł szokuje, choć nie jest niczym nowym. Przez całą naszą cywilizację - różne stany USA, Kanadę, Wielką Brytanię, Hiszpanię, Australię - przetacza się fala językowej manipulacji tego samego typu.
Małgorzata Lebiediuk
"Nasz Dziennik" 2007-11-17
Autor: wa