Skuteczny Czerkawski
Treść
Nawet bramka i bardzo dobra gra Mariusza Czerkawskiego nie pomogły jego Toronto Maple Leafs zdobyć punktów w meczu hokejowej ligi NHL z Boston Bruins. Rywale wygrali 4:1.
Reprezentant Polski wpierw martwił i frustrował się brakiem miejsca w składzie Maple Leafs. Gdy wreszcie dostał swą szansę, wykorzystał ją w pełni. W trzech kolejnych meczach wpisywał się na listę strzelców, za każdym razem zbierając pochwały za swą grę. Wczoraj przebywał na lodowisku ponad 18 minut, w 33. minucie spotkania wyrównał stan rywalizacji na 1:1. Niestety, potem gole zdobywali już tylko gospodarze.
Niecodzienny przebieg miała konfrontacja Philadelphia Flyers z Ottawa Senators (4:3). Po pierwszej tercji "Senatorowie" przegrywali 0:3, a po pół godzinie było już 0:4. Gracze Ottawy, którzy podobnie jak Detroit Red Wings mają najlepszy bilans punktowy w rozgrywkach (po 49 pkt), nie poddali się i zdołali uzyskać trzy bramki. Na wyrównanie zabrakło czasu. Na brak emocji nie mogło narzekać także ponad 18 tysięcy kibiców, którzy obejrzeli mecz New York Rangers z Tampa Bay Lightning (4:2). Rangersi prowadzili 2:0 po strzałach Czechów Petra Pruchy i Martina Straki. Drużyna Lightning wyrównała po trafieniach Rusłana Fedotenki i Brada Richardsa. O losach spotkania zadecydowała końcówka. 108 sekund przed ostatnią syreną trzeciego gola dla gospodarzy strzelił Tom Poti. Tampa Bay wycofała bramkarza Johna Grahame'a, ale skończyło się to... stratą następnego gola, którego autorem był kolejny czeski hokeista Martin Rucinsky.
Pisk, PAP
"Nasz Dziennik" 2005-12-25
Autor: mj