Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Skra mistrzem Polski

Treść

Siatkarze BOT Skry Bełchatów zostali wczoraj mistrzami Polski. W piątym meczu wielkiego finału po raz trzeci pokonali Jastrzębski Węgiel - tym razem 3:0 (27:25, 28:26, 25:18). To trzeci z rzędu tytuł bełchatowian, celujących teraz w podbój siatkarskiej Europy.

Przed wczorajszym meczem szanse obu drużyn wydawały się wyrównane. I jedni, i drudzy potrafili w finałowych bojach zaprezentować się z kapitalnej strony, ale i zaskakiwać chwilami przestoju. Od początku na parkiecie trwała niesamowita, zacięta walka o każdą piłkę. Nikt nie odpuszczał, nie poddawał się w najtrudniejszych nawet chwilach. W pierwszym secie popis umiejętności dał Dan Lewis. Kanadyjczyk skutecznie atakował, pewnie bronił, a rywale nie byli w stanie znaleźć na niego sposobu. Zdobył pierwszy i... ostatni punkt odsłony, przesądzając o sukcesie gospodarzy. Zasłużonym.
W drugim secie długo prowadzili goście. Przy stanie 12:17 wydawało się, że mają wygraną w kieszeni, ale bełchatowianie nie odpuścili. Mozolnie odrabiali straty, a w szeregi przyjezdnych wdawała się coraz większa nerwowość. Jastrzębianie większość piłek kierowali w stronę Grzegorza Szymańskiego, ale reprezentant Polski nie potrafił przebić się przez szczelny blok przeciwników. Bohaterem dwóch ostatnich akcji był Piotr Gruszka. Najpierw świetnie zablokował atak Dawida Murka, a po chwili skutecznie zaatakował.
Przegrany w dramatycznych okolicznościach set podłamał gości. W trzeciej odsłonie nie byli już w stanie nawiązać walki, a gospodarze grali jak z nut. Praktycznie nie mylili się w ataku, świetnie bronili. W efekcie partię łatwo wygrali i... zostali mistrzami kraju.
To trzeci z rzędu tytuł Skry, która marzy teraz o podboju siatkarskiej Europy. Działacze już zapowiadają spektakularne transfery, zrobią wszystko, by zatrzymać w drużynie największe gwiazdy, z Mariuszem Wlazłym na czele. W Bełchatowie nikt nie ukrywa, iż po zwycięskim podboju ligi polskiej czas na równie skuteczną walkę w Lidze Mistrzów (w przyszłym sezonie w tych elitarnych rozgrywkach reprezentować nas będą obaj finaliści).
Wczoraj Skra święciła wielki dzień, rywale mieli łzy w oczach, ale jedni i drudzy z postawy w finale mogą być dumni.
Pisk
"Nasz Dziennik" 2007-05-19

Autor: wa