Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Skra górą

Treść

Siatkarze Skry Bełchatów wygrali dwa pierwsze mecze finału mistrzostw Polski z Jastrzębskim Węglem. W sobotę triumfowali 3: 1 (19: 25, 25: 23, 25: 22, 25: 17), wczoraj 3: 2 (25: 18, 28: 26, 19: 25, 21: 25, 15: 13). Do tytułu potrzebują jeszcze tylko jednego zwycięstwa.

Finałowe mecze wzbudziły ogromne zainteresowanie. Na trybunach zasiadł nadkomplet widzów, nie zawiedli i zawodnicy, którzy toczyli znakomite pojedynki. Sobotni rozpoczął się od mocnego uderzenia gości, którzy dość łatwo wygrali pierwszego seta. Dobrze serwowali, świetnie blokowali, słowem - żywiołowa publiczność została uciszona. Na chwilę jednak - w drugiej odsłonie - koncert gry rozpoczął Mariusz Wlazły. Lider gospodarzy był niemal nie do zatrzymania, jego ataki siały spustoszenie po drugiej stronie siatki. Jastrzębianie nie odpuszczali, stąd trwała walka punkt za punkt. Odrobinę lepsi okazali się bełchatowianie. Podobnie wyglądała partia trzecia. Ostry bój o każdą piłkę, emocje i finał dla Skry. Czwarty set nie miał historii. Od początku gospodarze grali kapitalnie, na Wlazłego nie było siły.
Wczoraj emocji było jeszcze więcej. Po pierwszej partii, spokojnie wygranej przez Skrę, wydawało się, że gospodarze triumfują bez większych problemów. Ale rywale pokazali charakter - kolejną odsłonę co prawda w dramatycznych okolicznościach przegrali, ale w dwóch następnych byli już górą. O wszystkim miał zatem decydować tie-break, próbę nerwów wygrali bełchatowianie!
Pisk

"Nasz Dziennik" 2006-04-10

Autor: ab