Skandaliczna emisja
Treść
Litewska prywatna telewizja TV3 wyemitowała w niedzielę skandaliczny film, całkowicie fałszujący historię Armii Krajowej na Wileńszczyźnie. Czterdziestominutowy film "dokumentalny" zatytułowany "'Armia Krajowa' na Litwie. Ślepy zaułek historii" zarzuca polskiej armii podziemnej działalność ludobójczą.
W części opowiadającej o AK stwierdza się m.in., że polski rząd na emigracji rzekomo wydał wytyczne dotyczące oczyszczenia Wileńszczyzny z Litwinów oraz że komendant Okręgu Wileńskiego AK Aleksander Krzyżanowski rozkazał zabić 70 Litwinów za jednego Polaka. Powtórzono też kłamliwy slogan, że Armia Krajowa kolaborowała z Niemcami i Rosjanami. Dyrektor programowy TV3 Arunas Motiekaitis powiedział, że "celem filmu było przypomnienie historii" przy okazji przypadającego w miniony piątek Dnia Odzyskania Niepodległości.
Przedstawiciele władz Litwy zapewnili, że odebrali film "z wielkim niesmakiem". - Nie wiem, po co został przygotowany i pokazany. Przykro, że miało to miejsce (...) po tym, jak we wrześniu, w obecności prezydentów obu krajów, doszło do historycznego pojednania między żołnierzami AK i oddziału Plechavicziusa, walczących w czasie wojny po różnych stronach barykady - powiedział wczoraj doradca premiera Litwy Algirdasa Brazauskasa Vilius Kavaliauskas. Poinformował on jednak, że rząd nie będzie interweniował w związku z pokazaniem tendencyjnego filmu, gdyż "jest to telewizja prywatna".
Emisja obrazu wywołała oburzenie wśród Polaków na Litwie. Jarosław Wołkanowski, badający działalność AK na Wileńszczyźnie, nie ma wątpliwości, że film ten miał konkretny cel. - Po zarejestrowaniu na Litwie Klubu AK rząd Litwy zamierza za kilka miesięcy przyznać weteranom AK renty jako uczestnikom koalicji antyhitlerowskiej. Widocznie ktoś chce temu przeszkodzić - uznał Wołkanowski.
Podobnie ocenił sytuację litewski historyk Czeslovas Laurinaviczius. - Ktoś świadomie podżega konflikt polsko-litewski, mówiąc o ludobójczej działalności AK na Litwie - powiedział wczoraj w programie Litewskiego Radia "Temat dnia".
Radca ambasady Polski w Wilnie Andrzej Kupiec poinformował, że "reakcja władz polskich będzie adekwatna do treści filmu".
KWM, PAP
"Nasz Dziennik" 2005-03-15
Autor: ab