Siostry muszą jeszcze poczekać
Treść
Wczoraj przed Trybunałem Sprawiedliwości w Luksemburgu odbyła się rozprawa dotycząca zaskarżonej przez polski rząd unijnej dyrektywy w sprawie kwalifikacji zawodowych, która nie uznaje uprawnień większości polskich pielęgniarek. Żaden wyrok jednak nie zapadł i spodziewany jest najwcześniej za kilka miesięcy.
Brak wyroku Trybunału oznacza, że nasze pielęgniarki, które zechcą wyjechać do pracy w Unii, a które ukończyły "jedynie" pięcioletnie licea medyczne, nadal będą mogły być jedynie pomocami sióstr w krajach Unii Europejskiej. Zgodnie bowiem z obowiązującymi przepisami, dopiero ukończenie 5-letnich studiów uzupełniających daje im takie same uprawnienia, jak ich unijnym koleżankom. - Uważamy, że to nieuzasadniona dyskryminacja - powiedział PAP mecenas Maciej Szpunar, który reprezentował Polskę przed Trybunałem. I podkreślił, że przepisy znajdujące się w załącznikach do traktatu mają charakter przejściowy, w związku z czym można je zmienić. Wydaje się jednak, że uzyskanie orzeczenia o nieważności tych postanowień nie będzie takie proste. Oskarżany bowiem Parlament Europejski i Rada Ministrów UE twierdzą, że Polska na posiedzeniu ministrów 6 czerwca 2005 roku sama zgodziła się na przyjęcie dyrektywy...
Obecnie także absolwentkom wydziałów pielęgniarskich Akademii Medycznych w UE odmawia się automatycznego uznania kwalifikacji. Muszą one wylegitymować się pięcioletnim stażem w okresie siedmiu lat przed podjęciem pracy za granicą.
AMJ
"Nasz Dzienik" 2007-05-25
Autor: wa