Siła złotej akcji
Treść
Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko oznajmił, że osiągnięto porozumienie w sprawie sprzedaży białoruskiego przedsiębiorstwa gazowego Biełtransgaz rosyjskiemu koncernowi Gazprom. Jak podkreślił prezydent, Gazprom zgodził się zapłacić za białoruskiego dostawcę gazu "normalne pieniądze". Jednak władze rosyjskiego koncernu nie potwierdziły tej informacji.
- Biełtransgaz jest najlepszym pododdziałem radzieckiego Gazpromu. My go zrekonstruowaliśmy, odbudowaliśmy, stworzyliśmy współczesny system bezpieczeństwa. My go uchroniliśmy - powiedział Łukaszenko. Jednak wkrótce po tym przedstawiciele rosyjskiego koncernu poinformowali, że nie doszło do żadnego przełomu w rozmowach w tej sprawie i koncern swoich pozycji nie zmieniał.
Według "Biełorusskoj Diełowoj Gaziety", władze Białorusi bardzo ostrożnie podchodzą do sprawy prywatyzacji dużych przedsiębiorstw państwowych. Dlatego też rozmowy o sprzedaży Biełtransgazu zabrnęły w ślepą uliczkę pod koniec 2003 r. Główną kością niezgody stała się wycena. Mińsk oszacował swój koncern na 4,5-5 mld USD. Natomiast Gazprom zgodził się nabyć 50 proc. Biełtransgazu za 680 mln USD. Strony nie osiągnęły kompromisu i od stycznia ubiegłego roku Gazprom wstrzymał dostawy gazu na Białoruś według taryfy ulgowej, czyli według cen obowiązujących w Rosji.
"Eksperci nie wykluczają, że wypowiedź Łukaszenki jest próbą wznowienia dialogu na ten temat. Mińsk nie może poradzić sobie z nowym poziomem cen gazu" - pisze białoruska gazeta. Według niej, w roku 2004 deficyt budżetowy (175 mln USD) udało się zbilansować dzięki kredytowi udzielonemu przez rosyjskie ministerstwo finansów. W tym roku jest podobnie, z tą różnicą, że poziom środków finansowych, jakie Białoruś przekazuje w ramach opłat za rosyjski gaz, gwałtownie się obniżył - w styczniu Biełtransgaz przekazał Gazpromowi mniej niż 50 proc. należności.
"Biełorusskaja Diełowaja Gazieta" uważa, że w ostatnim czasie prywatyzacja Biełtransgazu stała się dla koncernu rosyjskiego mniej kusząca z powodu zaostrzenia kryteriów prywatyzacyjnych na Białorusi. W roku ubiegłym rozszerzono prawo "złotej akcji", które umożliwia wprowadzenie kontroli państwowej na sprywatyzowanym przedsiębiorstwie. Oprócz tego firmy, które chcą nabyć przedsiębiorstwa białoruskie, powinny wziąć na siebie określone zobowiązania socjalne oraz mają zakaz zmniejszania liczby pracowników.
Wiesław Sarosiek
"Nasz Dziennik" 2005-02-22
Autor: ab