Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Siła codziennego Różańca

Treść

13 maja 1991 roku, Siostra Łucja z Janem Pawłem II. Szczególna więź duchowa łączyła Siostrę Łucję z Janem Pawłem II, który uważnie wsłuchał się w przesłanie Matki Bożej z Fatimy i starał się spełnić wszystkie Jej życzenia (FOT. ARCH.)

Rodzina, która modli się zjednoczona, zjednoczoną pozostaje.

św. Jan Paweł II


 „Liście do Rodzin” św. Jana Pawła II czytamy: „…nasza cywilizacja winna uświadomić samej sobie, że pomimo licznych osiągnięć pozytywnych jest z wielu względów cywilizacją chorą i źródłem głębokich schorzeń człowieka. Dlaczego jest właśnie tak? Dlatego, że cywilizacja ta została oderwana od pełnej prawdy o człowieku, od prawdy o tym, kim jest mężczyzna i kobieta jako istota ludzka. W rezultacie cywilizacja ta nie potrafi właściwie zrozumieć, czym naprawdę jest dar osób w małżeństwie, czym jest miłość odpowiedzialna za rodzicielstwo, na czym polega autentyczna wielkość rodzicielstwa i wychowania”.

Dziś niestety musimy przyznać, iż słowa te okazały się bardzo trafną diagnozą. W wielu wymiarach naszej codzienności doświadczamy namacalnie takiego właśnie stanu rzeczy, co przynagla do szukania adekwatnych rozwiązań. Tymi problemami ma zająć się Nadzwyczajne Zgromadzenie Synodu Biskupów. Zgodnie z wolą Papieża Franciszka synod ma dotyczyć rodziny, a konkretnie wyzwań duszpasterskich związanych z rodziną w kontekście nowej ewangelizacji. Czekając na głos Kościoła, warto sięgnąć myślą do treści fatimskiego przesłania. Tym bardziej że skłania nas do tego październik: miesiąc różańcowy i miesiąc cudu „słońca” w Fatimie.

Jak podkreśla s. Łucja, fatimska wizjonerka: „Bóg zechciał zakończyć swoje orędzie w Fatimie w październiku 1917 roku trzema objawieniami, które traktuję raczej jako trzy wezwania podane nam do rozważenia po to, abyśmy mieli je na uwadze podczas naszej doczesnej pielgrzymki. Kiedy lud podziwiał w osłupieniu krąg słońca rozjaśnionego światłem obecności Bożej, małe dzieci dostrzegły obok słońca trzy różne objawienia, bardzo dla nas znaczące i wymowne. […] Pierwszym było objawienie Świętej Rodziny: Nasza Pani i Dziecię Jezus, błogosławiące lud, w ramionach św. Józefa. Czy w czasach, kiedy rodzina bywa tak często źle pojmowana w formie, w jakiej została ustanowiona przez Boga, i kiedy dotykają ją tak boleśnie błędne nauki przeciwne celom, dla których Boski Stworzyciel ją ustanowił, Bóg nie zechciał skierować do nas wołania o zwrócenie baczniejszej uwagi na cel, w jakim powołał na tym świecie rodzinę?”.

Dziś, doświadczając w sposób bezpośredni niebezpieczeństwa ze strony liberalizmu, materializmu i fałszywej demokracji, jako ludzie wierzący pragniemy przeciwstawić się ateistycznemu stylowi życia poprzez przypomnienie i jednocześnie zachętę do modlitwy różańcowej. Dlaczego Różaniec? To właśnie o Różaniec prosiła Matka Boża w Fatimie, dając go jako lekarstwo na każde zło. Skoro rodzina wydaje się dzisiaj najbardziej zagrożona, niezmiernie aktualne i naglące staje się wołanie o codzienną modlitwę różańcową w rodzinie.

Ojciec Patryk Peyton, założyciel Krucjaty Różańca Rodzinnego, dostrzegał, że po zakończeniu II wojny światowej nowy system ateistyczny uderzył przede wszystkim w rodzinę. Dlatego też szukał odpowiedniego środka wsparcia dla rodziny. Przywoływał często słowa jednego z kazań św. Jana Chryzostoma: „Gdy wam wczoraj powiedziałem, że powinniście wasz dom zamienić w Kościół, przyklasnęliście i okazaliście zadowolenie z mych słów”. „Ale – dodawał o. Peyton – rodzina: rodzice i dzieci to Kościół domowy, a Kościół bez modlitwy to muzeum”.

Nie możemy zapomnieć, że Papież Paweł VI szczególną wartość przypisywał właśnie rodzinnemu Różańcowi, wskazując na Różaniec jako na najbardziej odpowiednią formę modlitwy rodzinnej. Również św. Jan Paweł II jednoznacznie podkreślał: „Rodzina, która modli się zjednoczona, zjednoczoną pozostaje. Różaniec święty zgodnie z dawną tradycją jest modlitwą, która szczególnie sprzyja gromadzeniu się rodziny. […] Rodzina, która odmawia razem Różaniec, odtwarza poniekąd klimat domu w Nazarecie: Jezusa stawia się w centrum”.

Przywołując fatimskie orędzie, można postawić pytanie: jaki był powód, dla którego nasza Pani poleciła odmawiać codziennie Różaniec, a nie zaleciła np. chodzić każdego dnia do kościoła i uczestniczyć we Mszy Świętej? Siostra Łucja odpowiada na to w sposób następujący: „Odmawianie Różańca jest dostępne dla każdego – dla biednych i bogatych, mądrych i nieuczonych, wielkich i małych”. Różaniec jest modlitwą dostępną dla każdego, i to dosłownie.

Czy jednak musi to być koniecznie modlitwa różańcowa? Czy jest to modlitwa na dzisiejsze czasy, skoro wielu osobom wydaje się zbyt staroświecka i monotonna? Na tak postawione pytanie s. Łucja jednoznacznie odpowiada: „Tym, którzy mówią, że Różaniec jest modlitwą przestarzałą i monotonną ze względu na powtarzanie modlitw, z jakich się składa, stawiam pytanie, czy jest na świecie coś takiego, co żyje bez ciągłego powtarzania tych samych aktów? Bóg stworzył wszystko, co istnieje, ale tak, że trwa ono dzięki ustawicznemu i nieprzerwanemu powtarzaniu tych samych czynności. Tak więc chcąc zachować życie naturalne, wciąż wciągamy i wydychamy powietrze w ten sam sposób; serce bije nieustannie zgodnie z tym samym rytmem. Gwiazdy, podobnie jak słońce, księżyc, planety, ziemia, wędrują ciągle tą samą drogą, jaką Bóg im wyznaczył. Dzień następuje po nocy, rok po roku, zawsze tak samo. Światło słońca oświeca nas i ogrzewa zawsze tak samo. […] Kiedy spotykają się ludzie zakochani, przez całe godziny powtarzają jedno i to samo: kocham ciebie!”.

Jak powstrzymać atak na rodzinę, jak ożywić miłość w rodzinie? Pamiętajmy, odpowiedź Maryi jest zawsze taka sama: odmawiajcie codziennie Różaniec!

Ks. Krzysztof Czapla SAC
Nasz Dziennik, 4 października 2014

Autor: mj