Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Serbia nie zmienia stanowiska

Treść

Serbski parlament przegłosował zdecydowaną większością głosów, że Serbia powinna potępić wszelkie aspiracje Kosowa do niepodległości. Tymczasem władze prowincji zadeklarowały, iż w ciągu najbliższych tygodni jednostronnie ogłoszą niepodległość, ponieważ rozmowy z Serbią nie prowadzą do żadnych postępów w tej sprawie.

Rezolucja belgradzkiego parlamentu wzywa do działania przeciwko tym, którzy uznają niepodległość Kosowa. Po środowej, ośmiogodzinnej debacie członkowie serbskiego parlamentu zaakceptowali rezolucję 220 głosami przeciw 14. Odrzucili przy tym pomysł, aby Unia Europejska wysłała misję do Kosowa, zanim zostanie ustalony jego status. W tekście rezolucji potępiono NATO, utrzymujące w Kosowie 16 tys. żołnierzy w ramach misji pokojowej, o popieranie kosowskich Albańczyków, którzy stanowią około 90 proc. populacji prowincji. Dokument stwierdza również, że Serbia "zrewiduje" dyplomatyczne więzy z krajami Zachodu, które uznały odrębność państwową Kosowa. Tymczasem zarówno Stany Zjednoczone, jak i Unia Europejska nie wykluczyły aprobaty dla separatystycznych dążeń Kosowa.
W trakcie parlamentarnej debaty premier Vojislav Kostunica oskarżył USA o blokowanie wysiłków mających na celu wypracowanie kompromisu z kosowskimi Albańczykami przez otwarte wsparcie udzielone przez USA ludności albańskiej. "Ameryka otwarcie dąży do zburzenia międzynarodowego ładu" - stwierdził Kostunica. Dodał, że Serbia nie przyłączy się do Unii Europejskiej, jeżeli ta uzna niepodległość Kosowa. Z kolei lider opozycyjnej Partii Liberalnej Cedomir Jovanovic, który nie sprzeciwia się niepodległości Kosowa, wyraził opinię, iż rezolucja stanowiła cios w ambicje Serbii pragnącej wejścia w unijne struktury.
Tymczasem prezydent Kosowa Fatmir Sejdiu oskarżył wczoraj Serbię o "agresję" w związku z przyjęciem przez serbski parlament rezolucji wzywającej władze kraju do odrzucenia niepodległości prowincji.
Anna Wiejak
"Nasz Dziennik" 2007-12-28

Autor: wa