"Sędziokracja" legalizuje homozwiązki
Treść
Sąd Najwyższy w Connecticut stosunkiem głosów 4 do 3 zniósł stanowy zakaz legalizacji związków osób tej samej płci. Tym samym Connecticut staje się trzecim stanem w USA, w którym dozwolone stają się homoseksualne "małżeństwa".
Przewodniczący składu sędzia Richard N. Palmer w uzasadnieniu stwierdził, że rozporządzenie sądu niższej instancji z 2005 r., regulujące kwestię związków homoseksualnych, nie spełniało wymogów prawnych. Jego zdaniem, tworzenie osobnych instytucji, jak to miało miejsce dotychczas, do rejestracji związków osób tej samej płci i niedające im takich samych praw jak normalnym małżeństwom "wyrządza tym pierwszym znaczną krzywdę". Republikańska gubernator stanu Connecticut M. Jodi Rell skrytykowała decyzję sądu, która jej zdaniem jest próbą przedefiniowania od wieków tak samo pojmowanego rozumienia instytucji małżeństwa. - Jest to decyzja wysoce niedemokratyczna. Nie wierzę, że taki werdykt odzwierciedla głos większości społeczeństwa Connecticut - powiedziała Rell. - Jestem jednak przekonana, że wszelkie próby odwrócenia dotychczasowego prawa, czy to na drodze legislacji, czy poprzez dodanie poprawek do stanowej konstytucji, nie zakończą się sukcesem - dodała.
Matt Barber, prawnik z miejscowego uniwersytetu (Liberty University School of Law) podziela obawy gubernator Rell. - Decyzja Sądu Najwyższego niechybnie prowadzi do konkluzji, iż stanowa konstytucja skłania się ku temu, by udzielić wszystkim mężczyznom i kobietom prawa do zawarcia związku małżeńskiego z osobą tej samej płci - stwierdził Barber. - Ta "niechybna konkluzja" rodzi się jednak jedynie w głowach aktywistów, którzy są całkowicie zdeterminowani do tego, aby na drodze prawnej narzucić społeczeństwu swoją pokręconą ideologię - dodaje. - Po co nam w takim razie ustawodawcze i wykonawcze gałęzie naszego rządu, skoro zamierzamy pozwolić sądom bez zająknięcia ustanawiać prawo, niejako z urzędu, ustanawiając tym samym swoistą "sędziokrację"? - pyta retorycznie Barber. Podkreśla, że dla każdego zwykłego farmera w Connecticut absurdalnym i śmiesznym wyda się w ogóle samo pojęcie "małżeństwo homoseksualne", a już żaden z nich nie wyobrazi sobie bynajmniej tego, iż ktoś może uważać to za podstawowe prawo człowieka.
Wyrok sądu zostanie oficjalnie przedstawiony 28 października br., jednak formalne zawieranie związków jednopłciowych ma być dozwolone od połowy listopada, kiedy to nabierze on mocy prawnej. Connecticut dołączyło do Massachusetts i Kalifornii, gdzie związki osób tej samej płci zostały zrównane z małżeństwami. Także w pozostałych przypadkach prawo to było wymuszone przez sędziów.
Łukasz Sianożęcki
"Nasz Dziennik" 2008-10-13
Autor: wa