Schumacher wraca, ale...
Treść
Siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1, Michael Schumacher, wraca na tor. Niemiec, który przed rokiem zakończył karierę, weźmie udział w testach bolidów włoskiej stajni i... tyle. Przynajmniej tak mówi.
"Nasz Dziennik" 2007-11-23
Wilka ciągnie do lasu i legendarny kierowca jest tego najlepszym dowodem. 38-letni Niemiec pracował w minionym sezonie w sztabie Ferrari, teraz szefowie zespołu postanowili jeszcze inaczej wykorzystać jego wiedzę i doświadczenie. W połowie listopada pojawił się w Barcelonie, gdzie poszczególne teamy testowały nowe bolidy, zasiadł za kierownicą i... wszystkich zadziwił, uzyskując najlepsze czasy. - Dlaczego wróciłem? W połowie dla przyjemności, w połowie z powodów technicznych - mówił wówczas. Jak wiadomo, w przyszłym roku bolidy nie będą mogły być wyposażone w kontrolę trakcji, co dla wielu, szczególnie młodych zawodników, może być sporym problemem i wyzwaniem. - Różnica jest duża, kierowcy muszą bardziej wyczuwać samochód - przyznał były mistrz. Schumacher zdobywał tytuły, jeżdżąc bez kontroli, i to jest jeden z powodów, dla których ponownie zasiadł za kierownicą czerwonego pojazdu. Szefowie Ferrari doskonale wiedzą, jaką może być teraz pomocą.
Kolejne testy odbędą się na początku grudnia na hiszpańskim torze Jerez. Schumacher pojawi się na nich ponownie, ale - jak sam mówi - nic to nie oznacza. Niemiec nie ma zamiaru czynnie wracać do F1, choć każdy zespół powitałby go z otwartymi ramionami, gwarantując rekordowe pensje.
Schumacher ma na koncie siedem tytułów mistrza świata F1 i jest posiadaczem ogromnej większości rekordów. Nie przez przypadek uważany jest za najlepszego kierowcę w historii.
Pisk
Autor: wa