Schizofrenia Demokratów
Treść
Demokratyczni kandydaci do prezydenckiego fotela w USA w czasie ostatniej debaty zapewniali o swoim wielkim wsparciu dla działań proaborcyjnych, a jednocześnie podkreślali silne przywiązanie do wartości chrześcijańskich w swoim życiu.
Hillary Clinton i Barack Obama wzięli udział w panelu dyskusyjnym na jednej z uczelni stanu Pensylwania, w którym odbędzie się kolejna tura prawyborów wśród Demokratów. Republikański kandydat John McCain także był zaproszony, jednak odmówił wzięcia udziału w tej debacie. Miała ona posłużyć Demokratom w przypodobaniu się tej części wyborców, dla których kwestie religijne są w życiu ważne. A jak podkreślają komentatorzy, jest to niebagatelna liczba głosów.
Dyskusja odbyła się w Messiah College niedaleko miasta Harrisburg, była zaś transmitowana na cały kraj przez stację CNN. Publiczność, w tym przedstawiciele różnych wyznań, zadawała kandydatom do prezydentury pytania na temat aborcji, eutanazji, HIV i AIDS, a także obecności Boga w ich codziennym życiu.
Jedno z pierwszych pytań dotyczyło spojrzenia na kwestię życia od momentu poczęcia. - Wierzę, że potencjał dla życia zaczyna się w momencie poczęcia - stwierdziła Clinton. - Jednak, według mnie, nie chodzi tu tylko o potencjalne życie, ale o zaangażowanie innych ludzi - dodała. Była pierwsza dama uważa także, że aborcja jest indywidualną sprawą każdej kobiety i że dostęp do niej powinien być w pełni legalny. Barack Obama zaś powiedział, że nie wie, czy życie zaczyna się w momencie poczęcia. - To jest coś, o czym nie myślałem, tak by dojść do stanowczego przekonania... Nie przypuszczam, bym znał odpowiedź na to pytanie - jąkał się czarnoskóry senator. - Jedno, co wiem, to to, że musi być coś niezwykle silnego w tym potencjalnym życiu i że ma to swoje moralne znaczenie, ponieważ rozważamy tą kwestię w czasie tej debaty - próbował tłumaczyć swoją niewiedzę Obama.
Demokratyczni liderzy głośno mówili o swojej wierze chrześcijańskiej i o tym, jak wielkie znaczenie ma obecność Boga w ich życiu. A przy tym zupełnie nie przeszkadzało im to w jeszcze głośniejszym wspieraniu ruchów promujących aborcję czy związki homoseksualne.
Hillary Clinton ponadto po raz kolejny skorzystała z okazji skrytykowania swojego rywala, który o mieszkańcach Pensylwanii powiedział, iż są ludźmi "zawziętymi", "uczepionymi pistoletów i religii". Obama oczywiście natychmiast przeprosił wszystkich, którzy mogli poczuć się urażeni jego słowami.
ŁS
"Nasz Dziennik" 2008-04-15
Autor: wa