Schild i Rocca
Treść
Aż trzy Polki pojawiły się wczoraj na trasie alpejskiego Pucharu Świata w słoweńskim Mariborze. Niestety, żadna ze swego występu zadowolona być nie mogła.
Takiej sytuacji nie mieliśmy od lat
- Katarzyna Karasińska, Aleksandra Kluś i Dagmara Krzyżyńska wyruszyły na trasę slalomu zaliczanego do klasyfikacji PŚ. Niestety, ilość nie przeszła w jakość, nasze reprezentantki wypadły słabo. Karasińska zajęła 45. miejsce, Kluś 68., a Krzyżyńska nie ukończyła pierwszego przejazdu. Wspaniale spisała się za to Austriaczka Marlies Schild, która odniosła trzecią z rzędu wygraną w slalomie. Druga była startująca z lekkim urazem Chorwatka Janica Kostelic (0,57 s straty), a trzecia Szwedka Therese Borssen (0,69). Liderką PŚ pozostała Kostelic.
W sobotnim slalomie gigancie mężczyzn (w szwajcarskim Adelboden) bezkonkurencyjny był Benjamin Raich. Prowadzący w klasyfikacji generalnej PŚ Austriak wyprzedził Szweda Fredericka Nyberga (0,49 s straty) oraz Austriaka Stephana Goergla oraz Fina Kalle Palandera (1,22 s). Wczorajszy slalom zdominował Włoch Giorgio Rocca. Drugie miejsce zajął Amerykanin Ted Ligety (0,61 s), a trzecie Raich (0,79 s). Rocca w tym sezonie w slalomie spisuje się rewelacyjnie, odniósł cztery zwycięstwa i nie pokonał go jeszcze nikt. Podobnie jak Marlies Schild jest zdecydowanym faworytem do olimpijskiego złota w tej konkurencji.
Pisk
"Nasz Dziennik" 2005-01-09
Autor: ab