Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Rycerskość Wehrmachtu to zwykłe kłamstwo

Treść

Staraniem Instytutu Pamięci Narodowej w poznańskim Centrum Kultury "Zamek" otwarto wystawę dokumentującą zbrodnie popełnione przez żołnierzy Wehrmachtu na cywilnej ludności polskiej i jeńcach wojennych w 1939 r.

- Trzeba sobie jasno powiedzieć: terror na ziemiach zajętych przez wojska III Rzeszy miał miejsce od samego początku. Żołnierze Wehrmachtu zabijali zarówno cywilów, rannych polskich żołnierzy, jak i jeńców wojennych. Rozpowszechniony w Niemczech mit o rzekomej rycerskości owego wojska jest nieprawdą - powiedział nam dr Paweł Kosiński, jeden z autorów prezentowanej w Poznaniu wystawy.
Ekspozycja ukazuje zbrodnie popełnione przez żołnierzy niemieckich na terenie Polski w ciągu pierwszych dwóch miesięcy wojny. Prezentowane fotografie, dokumenty i materiały źródłowe jednoznacznie obalają pojawiającą się w szeregu publikacji czy książek o tematyce wojennej tezę, że zbrodnie popełniali tylko funkcjonariusze SS i gestapo, zaś żołnierze frontowi walczyli, przestrzegając konwencji i mając szacunek dla przeciwnika. Od samego początku umundurowani żołnierze "rasy panów" siali terror i popełnili szereg mordów na ludności cywilnej.
- Nie wolno nam przemilczeć faktu, że obok normalnych działań wojennych, jakie prowadził Wehrmacht, była też zbrodnicza działalność tej formacji, szczególnie w pierwszych tygodniach wojny. Niemcy prowadzili wojnę totalną, która polegała na totalnym wyniszczeniu przeciwnika - powiedział dr Stanisław Jankowiak, dyrektor BEP IPN w Poznaniu.
W Ciepielowie 8 września 1939 r. Niemcy rozstrzelali blisko 300 polskich żołnierzy wziętych do niewoli po potyczce w pobliskich lasach. "(...) Dowódca pułku pułkownik Kassel jest wściekły. Stwierdza, że mamy do czynienia z partyzantami, mimo że każdy z polskich żołnierzy nosi mundur. (...) W kilka minut później usłyszałem terkot tuzina niemieckich karabinów maszynowych. Pospieszyłem tam i ujrzałem 300 polskich jeńców rozstrzelanych, leżących w przydrożnym rowie (...)" - napisał w latach 50. do polskiej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich anonimowy żołnierz niemiecki. Fotokopię jego listu i robione przez niego zdjęcia z tej masakry można oglądać na poznańskiej wystawie.
Wojciech Wybranowski, Poznań

"Nasz Dziennik" 2004-12-02

Autor: kl