Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Rozmawiali, ale bez ustępstw

Treść

Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej oraz związkowcy kopalni "Budryk" przystąpili do negocjacji na forum Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego. Choć obie strony konfliktu deklarowały chęć porozumienia, to żadna nie była gotowa na duże ustępstwa. Przedstawiciele strajkujących w kopalni "Budryk" w Ornontowicach górników zasiedli do rozmów z chęcią porozumienia, choć podkreślali, że w sprawie swoich żądań płacowych niewiele mogą ustąpić. Związkowcy gotowi byli podpisać projekt porozumienia wypracowanego tydzień temu. - Tamten projekt jest do przyjęcia i to może potrwać pięć minut, tyle co złożenie podpisu pod porozumieniem. Natomiast cofnąć się już nie możemy, za nami jest ściana. Z naszej strony wiele wykonaliśmy tych kroków wstecz, a odpowiedzią drugiej strony było wycofywanie się z uzgodnionych wcześniej punktów. Już nie mamy się gdzie cofnąć - mówił Krzysztof Łabądź z WZZ "Sierpień ‘80". Przyjęcie takiego porozumienia oznaczałoby, że zarobki w "Budryku" wzrosłyby do poziomu najgorzej opłacanej w JSW kopalni. Także zarząd JSW przyjął twarde stanowisko, że porozumienie musi być zawarte zgodnie z prawem, a roszczenia nie mogą narazić spółki na straty. - My nie przekroczymy realiów ekonomicznych, bo nie dopuścimy do tego, żeby kopalnia przynosiła straty - powiedział Jarosław Zagórowski, prezes JSW. Mimo odbywających się rozmów w "Budryku" głodówkę nadal prowadziło 13 osób, a 150 podziemny protest okupacyjny. Kilkuset innych górników protestowało na powierzchni. Konflikt płacowy w kopalni trwa już ponad miesiąc. MA "Nasz Dziennik" 2008-01-19

Autor: wa