Rozmawiajmy z Kaddafim
Treść
Francuskie Zgromadzenie Narodowe zdecydowało o kontynuowaniu operacji wojskowej w Libii. Przeciw interwencji głosowali komuniści i kilku deputowanych Partii Socjalistycznej. Jednocześnie Paryż chciałby doprowadzić do negocjacji Muammara Kaddafiego z rebeliantami.
Premier Francji Fran÷ois Fillon powiedział, że jego rząd nigdy nie twierdził, iż interwencja w Libii będzie łatwa i potrwa kilka dni. Przekonywał, że "czas jej zakończenia jeszcze nie nastał i teraz trzeba być twardym jak nigdy dotąd". Zapewniał, że osiągnięto pierwszy cel, jakim było uniknięcie morza krwi w Benghazi, a wolni Libijczycy wszędzie opanowują teren. Jego zdaniem "Kaddafi jest skończony". Minister spraw zagranicznych Alain Juppé oświadczył, że odejście Kaddafiego jest niezbędnym warunkiem rozpoczęcia procesu politycznego rozwiązania konfliktu, mimo zastrzeżeń Unii Afrykańskiej i pewnych oporów ze strony USA.
Ale przedłużający się konflikt w Libii i brak perspektywy jego szybkiego zakończenia sprawia, że Francja opowiada się za rozpoczęciem negocjacji między Kaddafim a rebeliantami z Narodowej Rady Libijskiej. Na francuskie deklaracje zareagował natychmiast amerykański departament stanu, oświadczając, że nie może być mowy o jakimkolwiek kompromisie.
Franciszek L. Ćwik, Caen
Nasz Dziennik 2011-07-14
Autor: jc