Równi i równiejsi względem prawa
Treść
Brytyjska gazeta "News of the World" podała, że przyrodni brat prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy nie dostał w styczniu brytyjskiej wizy i o mały włos uniknął więzienia. Ciąży na nim bowiem zarzut o próbę molestowania seksualnego 13-letniej dziewczynki - podała Informacyjna Agencja Radiowa (IAR). Jednak ze względu na pokrewieństwo z prezydentem USA nie został aresztowany.
Brytyjska gazeta "News of the World" ujawniła w niedzielę kolejny niechlubny szczegół z życia rodziny nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy. W drodze do Waszyngtonu, gdzie 20 stycznia odbywała się inauguracja Obamy na urząd prezydenta, jego przyrodni brat Samson Obama chciał się zatrzymać na kilka dni w Wielkiej Brytanii. Władze imigracyjne na międzynarodowym lotnisku w Birmingham stwierdziły jednak, iż ten posługuje się sfałszowanymi dokumentami. Po zatrzymaniu i pobraniu odcisków palców od Kenijczyka okazało się, że w listopadzie ubiegłego roku został on aresztowany w Wielkiej Brytanii pod zarzutem molestowania 13-letniej dziewczynki. "News of the World" podaje, że po wykonaniu telefonu do Białego Domu udało się stwierdzić, że zatrzymany jest faktycznie przyrodnim bratem nowego prezydenta. Ze względu na koneksje rodzinne miejscowe władze potraktowały go jednak ulgowo - podaje IAR. Mianowicie wykorzystały fakt, że Samson Obama nie otrzymał wizy i formalnie nie przekroczył granicy Wielkiej Brytanii, został więc odesłany pierwszym samolotem do Waszyngtonu, nie ponosząc żadnej odpowiedzialności za swoje czyny.
MBZ
"Nasz Dziennik" 2009-04-14
Autor: wa