Rosyjska odpowiedź na NMD?
Treść
Rosja przeprowadziła testy nowej głowicy bojowej, która jest zdolna do nieprzewidywalnej zmiany kierunku lotu. Amerykańscy i rosyjscy specjaliści uznają zgodnie, że jej stworzenie jest częścią programu Moskwy stawiającego sobie za cel przechytrzenie amerykańskiego systemu Narodowej Obrony Przeciwrakietowej (NMD).
Niemająca jak dotąd swoich odpowiedników najnowsza rosyjska głowica bojowa została przetestowana 1 listopada. Wyniosła ją rakieta "Topol-M", której Pentagon nadał nazwę SS-27. Po wyniesieniu w przestrzeń kosmiczną makiety głowicowej części rakiety z manewrującą głowicą bojową przeszła ona na niższą orbitę i zademonstrowała swoją zdolność do manewrowania. Kreml poinformował oficjalnie, że najnowsza głowica została skonstruowana w celu pokonania systemu obrony antyrakietowej USA, której instalacje znajdują się na Alasce i w Kalifornii.
Lot pocisku śledziły aparatura techniczna i satelity wywiadowcze USA. Przeprowadzona przez amerykański wywiad analiza danych lotu pozwoliła ustalić, że były to najdalej zaawansowane technicznie doświadczenia z bojową głowicą manewrującą, nad którą Moskwa pracuje już od kilku lat. Amerykańscy specjaliści na podstawie otrzymanych danych potwierdzili niektóre charakterystyki najnowszej rosyjskiej głowicy bojowej podawane przez źródła rosyjskie. Stwierdzili oni, że w odróżnieniu od będących obecnie na wyposażeniu głowic, które po wprowadzeniu w kosmos nie zmieniają ostro swojej trajektorii, nowa głowica może zmieniać kierunek i zasięg, osiągając prędkość około 3 mil na sekundę (1 mila morska - 1853 km) - podał "The Washington Times" 21 bm.
Zdolność do manewrowania pozwala głowicy nieoczekiwanie zmienić trajektorię lotu przed systemem obrony i uniemożliwić jej zestrzelenie, ponieważ antyrakiety kierowane są do "punktu wyprzedzającego". Jego położenie jest obliczane na podstawie danych przekazanych przez urządzenia śledzące trajektorię głowicy. Tymczasem nieoczekiwana zmiana prędkości bądź kierunku lotu głowicy wprowadza nową, zmienną niewiadomą, której urządzenia śledzące nie zdążą przewidzieć i obliczyć.
Rick Lehner, rzecznik prasowy Kierownictwa Obrony Antyrakietowej Pentagonu (Pentagon's Missile Defence Agency, MDA) odmówił skomentowania oceny przedstawionej przez amerykański wywiad ostatnich doświadczeń rosyjskiej głowicy bojowej, ponieważ dane te są utajnione. Tłumaczył on jedynie, że amerykański system Narodowej Obrony Przeciwrakietowej (National Missile Defence - NMD) obliczony jest na przeciwdziałanie ograniczonej liczbie rakiet, wystrzelonych przez "niewielkie mocarstwo jądrowe", takie jak Korea Północna, a nie dla obrony przed zmasowanym uderzeniem rakietowym kraju posiadającego setki rakiet, takiego jak np. Rosja. Moskwa jednak uważa, że w perspektywie amerykański system, gdy zrealizują się plany rozmieszczenia antyrakiet w Europie i na wschodnim wybrzeżu USA, zostanie skierowany przeciwko rosyjskim rakietom strategicznym. Prezydent Rosji Władimir Putin jeszcze rok temu oświadczył, że najnowszy rosyjski system strategiczny "nie będzie miał odpowiedników", mając na myśli głowicę bojową o prędkości hiperdźwiękowej.
Tymczasem Pentagon oświadczył w niedzielę, że stanowiący element NMD system "Aegis" marynarki wojennej USA przeszedł pomyślnie test z użyciem antyrakiety, która trafiła makietę głowicy bojowej. - Po raz pierwszy antyrakieta zainstalowana na okręcie wojennym typu SM-3 trafiła w głowicę bojową już po odłączeniu się od niej ostatniej części rakiety - podały w niedzielę amerykańskie źródła wojskowe. Manewry przeprowadzono w pobliżu Hawajów z wyposażonego w instalacje "Aegis" okrętu USS Lake Erie.
WM
"Nasz Dziennik" 2005-11-23
Autor: ab