Rosyjska obstrukcja nowych władz?
Treść
Rosja wstrzymała nie tylko import mięsa z Polski, ale także produktów roślinnych. Tamtejsze MSZ potwierdziło, że od czwartku obowiązuje zakaz importu mięsa z naszego kraju. Natomiast od poniedziałku wstrzymany zostanie także wwóz do Rosji produkcji roślinnej. Władze w Polsce są zdziwione tą decyzją, tym bardziej że Rosjanie przekazali ją jedynie mediom.
- To konieczność spowodowana tym, że polska strona nie poczyniła kroków, by nie dopuścić do naruszania rosyjskich przepisów weterynaryjnych i fitosanitarnych. Żadnego innego tła nie ma. (...) Także polska strona przyznaje, że występują poważne naruszenia przy dostawach do Rosji wspomnianych kategorii produktów - tłumaczył anonimowy przedstawiciel biura prasowego rosyjskiego MSZ agencji ITAR-TASS.
Z kolei szef Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego (Rossielchoznadzor) Siergiej Dankwert tłumaczył, że ostatnie posunięcie spowodowane jest "masowym naruszaniem przez stronę polską rosyjskich wymogów fitosanitarnych przy dostawach produktów uprawy roślin". Według Dankwerta, "mimo wielokrotnych próśb Rossielchoznadzoru o wyeliminowanie występujących niedociągnięć, służby ochrony roślin Polski nie podjęły skutecznych kroków". - Natrafiliśmy na podrobione certyfikaty fitosanitarne nawet nowego wzoru, ze znakami wodnymi - oświadczył.
Dankwert dodał, że "zakaz będzie obowiązywać dopóty, dopóki strona polska nie przedstawi przekonujących dowodów wyeliminowania przypadków naruszania międzynarodowych i rosyjskich wymogów fitosanitarnych".
Lech Pintera z Wydziału Ekonomiczno-Handlowego ambasady RP w Moskwie stwierdził, że strona rosyjska - jak dotąd - nie poinformowała oficjalnie o wprowadzeniu zakazu. Przyznał jednak, że "strona rosyjska informowała o nieprawidłowościach w polskiej dokumentacji fitosanitarnej". - Jednak słowo "masowe" na pewno jest nie na miejscu - zastrzegał dyplomata.
Wartość polskiego eksportu rolno-spożywczego do Rosji w 2004 roku wyniosła 520 mln USD. Na produkty pochodzenia roślinnego przypadło ok. 200-300 mln USD, a na mięso i produkty mięsne - 70 mln USD.
Również rzecznik rządu Konrad Ciesiołkiewicz poinformował, że do rządu nie wpłynęło żadne oficjalne stanowisko Rosji w sprawie wstrzymania importu z Polski. Podkreślił jednak, że sprawa będzie wyjaśniana przez ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela.
Zaledwie przed kilkoma dniami opublikowano informacje o planach rosyjskiego monopolisty gazowego, kontrolowanego przez państwo koncernu Gazprom, który chce podnieść cenę gazu sprzedawanego do naszego kraju. Te decyzje Rosjanie powzięli akurat w czasie, gdy ważyły się losy nowego rządu w Polsce.
W niedzielę w Moskwie minister spraw zagranicznych Stefan Meller ma rozmawiać m.in. w tej sprawie z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem. Premier Kazimierz Marcinkiewicz zapewnił też, że trwają już w tej sprawie rozmowy między resortami rolnictwa Polski i Rosji.
BM, PAP
"Nasz Dziennik" 12-13 listopada 2005
Autor: mj