Rosja mydli oczy Europie
Treść
Władze Rosji mimo przeprowadzonych ostatnio inspekcji nie zniosą embarga na polskie mięso. Zamiast tego... chcą znowu sprawdzać nasze zakłady. Pomysł krytykują władze Polski i Unii Europejskiej. Komisja Europejska mówi wprost, że kolejne inspekcje są niepotrzebne.
Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego (Rossielchoznadzor) uważa, że materiały przedstawione przez Komisję Europejską są niewystarczające. Dlatego zamierza przekonać ją do ponownych inspekcji w polskich zakładach mięsnych. Zdaniem głównego lekarza weterynarii Ewy Lech, kolejne kontrole miałyby na celu jedynie przedłużanie trwającego już półtora roku embarga na polską żywność. - Pierwotną przyczyną zamknięcia były dla nich fałszerstwa świadectw. Potem ciągle wyszukiwali kolejne problemy. Tak naprawdę to nie wiem, co jeszcze można wymyślić - powiedziała w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" Ewa Lech.
Nie jest potrzebne przeprowadzenie przez ekspertów z Rosji i Unii Europejskiej powtórnych inspekcji w zakładach mięsnych w Polsce - podkreśla z kolei w wypowiedzi dla PAP rzecznik komisarza ds. zdrowia Markosa Kyprianu, Philip Tod. Zdziwił się też, że już wczoraj Moskwa skrytykowała materiały wysłane z Brukseli w czwartek wieczorem.
Polska Agencja Prasowa zwraca uwagę, że strona rosyjska nie podała, jakie konkretnie uwagi ma do materiałów KE. Szef Rossielchoznadzoru Siergiej Dankwert powiedział jedynie, że jego służby potrzebują jeszcze kilku dni na przeanalizowanie dokumentów. Rodzi się zatem pytanie, w jaki sposób Moskwa - nie zapoznawszy się dogłębnie z dokumentem, który już w piątek otrzymała od KE - jest w stanie określić potrzebę ponownych inspekcji...
- Wstępna lektura materiałów, które Komisja Europejska przesłała nam, aby uregulować problem, wykazała, iż są one niewystarczające. Dlatego będziemy proponowali KE przeprowadzenie powtórnych inspekcji w polskich zakładach - tłumaczył rosyjskie stanowisko Dankwert.
Embargo na polską żywność Moskwa wprowadziła w listopadzie 2005 roku. Zarzuciła wówczas Polsce fałszowanie certyfikatów weterynaryjnych i fitosanitarnych. Obecnie polskie władze zapewniają, że wszystkie uchybienia zostały usunięte. Wygląda więc na to, że utrzymywanie embarga ma czysto polityczny wymiar. Jest po prostu rodzajem odwetu za zablokowanie przez Warszawę nowej umowy o partnerstwie między Rosją a Unią Europejską. Komisja Europejska przekonuje Moskwę, że ta powinna cofnąć zakaz. Zniesienie embarga na polską żywność wysuwa nawet jako argument przetargowy dla wejścia Rosji do Światowej Organizacji Handlu.
AMJ
"Nasz Dziennik" 2007-04-03
Autor: wa