Rok niewykorzystanej szansy
Treść
Mimo wyższych od zakładanych dochodów budżetowych i mniejszego deficytu ubiegły rok był kolejnym, w którym rosło zadłużenie państwa. Niepokojąco niski był też stan wykorzystania przez nasz kraj środków z funduszy unijnych. Komisja Finansów Publicznych zarekomendowała wczoraj Sejmowi pozytywną ocenę wykonania budżetu za 2005 r. i udzielenie rządowi absolutorium za zeszły rok.
Dochody budżetu państwa były w zeszłym roku o 5,1 mld zł wyższe niż planowano przy wydatkach niższych od przewidywanych o 1,6 mld. Według przewodniczącej sejmowej Komisji Finansów Publicznych Aleksandry Natalli-Świat, wyższe zeszłoroczne dochody budżetu państwa to m.in. efekt większych wpływów z podatków od osób fizycznych - państwo zebrało więcej pieniędzy z opodatkowania oszczędności ludności oraz z podatku od firm, a to z kolei efekt dobrej kondycji finansowej banków i innych instytucji finansowych. Mniejsze wydatki to z kolei wynik m.in. niższych od zakładanych wydatków na realizację świadczeń rodzinnych. W efekcie wyższych dochodów i niższych wydatków mniejszy był też deficyt budżetowy. Zamiast planowanych 35 mld zł wyniósł 28,3 mld zł. Redukcja deficytu w budżecie przygotowywanym jeszcze przez rząd Marka Belki nie spowodowała redukcji długu. Państwowy dług publiczny powiększony o przewidywane wypłaty z tytułu gwarancji i poręczeń wzrósł w 2005 r. w stosunku do 2004 r. o ponad 34 mld zł do 478,3 mld zł, a koszty jego obsługi zwiększyły się o ponad 10 procent.
Bardzo niepokojący był w zeszłym roku bardzo niski stopień wykorzystania przez nasz kraj środków z budżetu Unii Europejskiej. Zwróciła na to uwagę też Najwyższa Izba Kontroli w swojej analizie wykonania budżetu. Jak się okazuje, z unijnych funduszy strukturalnych udało się zrealizować jedynie 31,6 proc. środków. Z funduszy przeznaczonych na transport wykorzystano jedynie 0,2 proc. - Jest ryzyko, że przeznaczone dla Polski środki na lata 2004-2006 mogą nie zostać wykorzystane. To skutek braku należytego przygotowania administracji publicznej. Przy pozyskiwaniu środków stworzono większe wymogi od tych stawianych przez samą Unię Europejską - ocenił prezes NIK Mirosław Sekuła.
Według Sekuły, obraz po zbadaniu przez Izbę 416 jednostek, w tym wszystkich ministerstw i urzędów centralnych, nie nastraja optymizmem. - W 2005 r. nie spowodowano znaczącej poprawy funkcjonowania państwa i jego instytucji. Mieliśmy do czynienia z korupcją i brakiem dbałości o mienie publiczne - powiedział Sekuła, zaznaczając, że okres koniunktury z 2005 r. nie został wykorzystany do poprawy sytuacji finansów publicznych.
Zdaniem Artura Zawiszy (PiS), sytuację budżetu państwa może poprawić tylko radykalna zmiana zasad planowania budżetowego. Według niego, stanie się tak, gdy budżet państwa będzie układany w formie zadaniowej. Nad sporządzaniem budżetu państwa według nowych zasad pracuje obecnie zespół w kancelarii premiera.
Przeciw uchwale o udzieleniu absolutorium Radzie Ministrów głosować będzie jedynie Platforma Obywatelska, argumentując swoje stanowisko "niewykorzystaniem szansy na naprawę finansów publicznych w sytuacji dobrej koniunktury w gospodarce". Sejm zdecydował, że projekt uchwały ponownie trafi do rozpatrzenia przez Komisję Finansów Publicznych.
Artur Kowalski
"Nasz Dziennik" 2006-07-19
Autor: wa