Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Rewelacyjna Gwizdoń

Treść

Magdalena Gwizdoń (BLKS Żywiec) po raz trzeci w tym sezonie stanęła na podium zawodów biatlonowego Pucharu Świata. Tym razem reprezentantka Polski zajęła znakomite, drugie miejsce w sprincie na 7,5 km w niemieckiej miejscowości Hochfilzen. W biegu mężczyzn na 10 km bezkonkurencyjny był Norweg Ole Einar Bjoerndalen. Tomasz Sikora minął metę na 24. pozycji.
Najpierw - na inaugurację sezonu - było 21. miejsce w biegu na 15 km w szwedzkim Oestersund. Początek był zatem taki sobie, ale później nasza zawodniczka spisywała się już rewelacyjnie. Po dwóch dniach w tej samej miejscowości Gwizdoń zwyciężyła w biegu na 7,5 km. Było to wydarzenie historyczne, bo nigdy wcześniej Polka nie stała na najwyższym stopniu podium zawodów PŚ. Minęły kolejne dwa dni i nasza reprezentantka w Oestersund zajęła trzecie miejsce w biegu na dochodzenie na 10 km. Wczoraj - w Hochfilzen - minęła metę sprintu na 7,5 km na drugiej pozycji. Jest w kapitalnej formie, stać ją na wiele.
Polka wczoraj znakomicie biegła i jeszcze lepiej strzelała. Podczas dwóch wizyt na strzelnicy nie pomyliła się ani razu, a wszyscy doskonale pamiętamy, że w poprzednim sezonie ten element był jej piętą achillesową. Gwizdoń wróciła jednak do starej kolby karabinku i jak widać, to był... strzał w dziesiątkę. Wczoraj nasza zawodniczka przegrała tylko - z również bezbłędną na strzelnicy - Niemką Andreą Henkel. Kolejność na mecie doskonale oddaje dotychczasowy stan rywalizacji w pucharowych zmaganiach. W klasyfikacji generalnej PŚ prowadzi właśnie Henkel, druga jest Gwizdoń.
Wczoraj nieźle spisała się też Krystyna Pałka (AZS AWF Katowice). Celnie strzelała (bez pomyłki), ale biegła gorzej, co dało jej 26. pozycję.
W rywalizacji mężczyzn wygrał prezentujący wielką formę Ole Einar Bjoerndalen. Dla Norwega (bezbłędnego na strzelnicy, wspaniale biegnącego) było to czwarte w tym sezonie i sześćdziesiąte siódme w karierze zwycięstwo. Niesamowite! A Polacy? Sikora mógł myśleć o miejscu w czołówce, gdyby nie drugie strzelenie. Zawodnik chorzowskiego Dynamitu nie strącił wówczas dwóch krążków i spadł na odległe, 24. miejsce. Na strzelnicy nie pomylił się za to Krzysztof Pływaczyk (AZS AE Wrocław), ale pobiegł słabiej. W efekcie zajął 29. lokatę.
Hochfilzen będzie biatlonową stolicą jeszcze przez tydzień. Jako że nie ma warunków do uprawiania tej dyscypliny w słowackim Osrblie (gdzie miały się odbywać pucharowe zawody w dniach 13-17 grudnia) postanowiono przenieść je właśnie do Hochfilzen. Jako ciekawostkę podajmy, iż Niemcy przez ostatnie dni w pocie czoła zwozili śnieg z okolic najwyższego szczytu Austrii, Grossglockner. Jak widać, ich praca nie poszła na marne.

Wyniki biegu na 7,5 km: 1. Andrea Henkel (Niemcy) 24.22,6 min (0 rund karnych), 2. Magdalena Gwizdoń strata 30,6 s. (0), 3. Kong Yingchao (Chiny) 37,4 (1), 4. Kati Wilhelm (Niemcy) 48,3 (1).
Klasyfikacja PÂ (po 4 z 27 zawodów): 1. Henkel 154 pkt, 2. Gwizdoń 149, 3. Wilhelm 134.
Wyniki biegu na 10 km: 1. Ole Einar Bjoerndalen (Norwegia) - 26.27,9 min (0 rund karnych), 2. Michael Greis (Niemcy) - strata 39,2 s (1), 3. Matthias Simmen (Szwajcaria), - 46,5 (2)... 24. Tomasz Sikora - 1.34,8 min (2), 29. Krzysztof Pływaczyk - 1.43,5 (0).
Klasyfikacja PŚ: 1. Bjoerndalen 200 pkt, 2. Greis 160... 34. Sikora 16.
Piotr Skrobisz
"Nasz Dziennik" 2006-12-09

Autor: wa