Ramię w ramię z agresorem
Treść
Stanowisko rządu w kwestii udziału wojsk polskich w ataku na Irak nie uległo zmianie - minister obrony narodowej utrzymuje, iż Polska nie jest w stanie wojny z tym państwem. Twierdzeniu temu przeczą jednak zdjęcia agencji telewizyjnych i prasowych, ukazujące żołnierzy jednostki specjalnej GROM w czasie przekazywania irackich jeńców amerykańskim żołnierzom.
Zdjęcia z polskimi żołnierzami w Iraku obiegły wczoraj świat. Jako pierwsze opublikowały je czeskie dzienniki. Na fotografiach wykonanych przez korespondenta Agencji Reutera widać grupę żołnierzy GROM wraz z Amerykanami - pod portretem Saddama Husajna flagę USA dzierży... szef polskiej jednostki specjalnej płk Roman Polko. Według szefa MON Jerzego Szmajdzińskiego, tego zdjęcia "nie powinno być, a jak będą następne, to z polską flagą".
Na innych zdjęciach widać natomiast akcję przekazywania przez członków grupy GROM irackich jeńców Amerykanom. Zdaniem Zygmunta Wrzodaka (KP LPR) z sejmowej Komisji Obrony Narodowej, to potwierdzenie, że jesteśmy w stanie wojny. Sekretarz Obrony USA w jednym z wywiadów powiedział, że polskie wojska biorą "czynny udział w operacji militarnej na terenie Iraku". MON potwierdza, że wszystko, co powiedział Donald Rumsfeld, jest prawdą. Zaprzecza jednak, jakoby oznaczało to, że Polska jest w stanie wojny z Irakiem. Powołuje się przy tym na rezolucję nr 1441 ONZ. To samo ma potwierdzić jutro w Sejmie premier podczas prezentowania informacji rządu na temat udziału Polski w agresji na Irak.
Mikołaj Wójcik
Gesty zdobywców
Gdy w miniony piątek żołnierze amerykańskiego korpusu piechoty morskiej wywiesili flagę Stanów Zjednoczonych w irackim portowym mieście Um Kasr, reakcja Białego Domu była niemal natychmiastowa. Zabroniono oddziałom podobnych akcji, tłumacząc, że Irakijczycy "nie mogą odnieść wrażenia, że podbija się ich kraj". Relacje z tej agresji mają być oparte na innym założeniu: Amerykanie, ramię w ramię z Brytyjczykami, Australijczykami czy Polakami, "wyzwalają kraj spod panowania złego, oddając go w posiadanie ludowi". Świadczy o tym obłudna nazwa operacji: "Wolność dla Iraku".
W socjotechnikę Amerykanów wpisują się działania polskich władz. I tak minister obrony oświadcza, że nie jesteśmy w stanie wojny z Irakiem, wypełniamy tylko rezolucje ONZ. Szkoda, że sama Organizacja nic o tym nie wie. Jak mają się do tego zdjęcia polskich żołnierzy z pierwszej linii frontu? Szef GROM-u dał się sfotografować na tle portretu Saddama, dzierżąc w ręku amerykański sztandar. Co na to jego zwierzchnik? Ograniczył się do stwierdzenia, że "nie powinno się to zdarzyć" i wyraził nadzieję, że następnym razem świat obiegnie fotografia z... polską flagą. Tylko co na to Pentagon?
MW
Nasz Dziennik 25-03-2003
Autor: DW